Piotr Sobieski Piotr Sobieski
2256
BLOG

Kaczyński: bez przebaczenia

Piotr Sobieski Piotr Sobieski Polityka Obserwuj notkę 28

Były minister MSWiA w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, Janusz Kaczmarek wytoczył swojemu byłemu pryncypałowi proces "znieważające nazwanie go agentem śpiochem". Kaczyńskiemu grozi za to grzywna albo kara ograniczenia wolności do roku. Proces jest utajniony na wniosek Kaczyńskiego.

Pozwany Kaczyński nie stawił się na dzisiejszej rozprawie (29 XII). Kaczmarek skwitował jego nieobecność brakiem szacunku dla sądu. Zgodnie z prawem Kaczyński jednak nie miał obowiązku stawić się na rozprawie, podobnie jak i jego adwokat. Rzuca to jednak cień na kogoś, kto występuje pod szyldem „Prawo i Sprawiedliwość”.

Skory do zgody Kaczyński też nie jest. Nie raz pokazał, że jest pieniaczem. Kaczmarek pozostawił Kaczyńskiemu furtkę. Zażądał opublikowania przeprosin w najpoczytniejszych gazetach a także na stronie internetowej partii. Szczery żal "za postawienie nieprawdziwych zarzutów, że [Kaczmarek j.w.] tkwi w układzie, utrudnia śledztwa prowadzone przez organy ścigania" i "znieważające nazwanie go agentem śpiochem" mógł załatwić sprawę ad hoc. Definitywnie zrekompensowało by straty moralne Kaczmarka 10 tys. zł wpłacone na Caritas, oraz zwrot kosztów procesu. Teraz sąd będzie musiał nakazać, lub nie, wykonanie zadośćuczynienia w tej lub innej formie.

Kaczyński w 2009 r. podtrzymał swoje wynurzenia względem swojego byłego ministra. Uczynił to w momencie, gdy zrzekł się immunitetu poselskiego do tej sprawy. Obiecał też, że przedstawi sądowi "informacjie, które mają charakter ściśle tajny". Dziś okazało się jednak, że były to obiecanki cacanki, a Kaczyński nie po raz pierwszy zrobił ze gęby cholewę. Przebaczenia nie będzie. Będzie za to kolejna przegrana do kolekcji pana Kaczyńskiego. Wypada zapytać, kto w tym przypadku jest głupi i komu będzie żal?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Polityka