Tymochowicz u Palikota będzie kreował "antypartię", jak sam powiedział. "Antypartia" to demaskowanie działań pijarowskich polityków, zwłaszcza polityków z PiS i PO, które nagle, jego zdaniem okazały się złe. Jak wiadomo politycy robią ten niecny zabieg nie od dziś. A on, Tymochowicz choć "nie jest z tego dumny" co robił, to robił to ,i całkiem nieźle z tego żył. Trzeba się zgodzić, że nie jest chwalebneto, co wyczyniał z wizerunkiem nie tylko Leppera.
Ale też dęta kreacja, stworzona na potrzeby maluczkich, poniósła wreszcie porażkę, co jest rownież, a może przede wszystkim porażką samego kreatora. Tymochowicz musiał więc zmienić front. Jak się nie da z wizerunkiem, to może da się z antywizerunkiem! Jak nie u Leppera to u Palikota.
Aż wstąpił z tego wszystkiego do partii. A obiecywał, że nigdy tego nie zrobi. No chyba, że zdarzy się jakieś trzęsienie ziemi. Tak źle z kasą panie Tymochowicz? Bo w ten wizaż gołąbka demaskatora w imię dobra ludu jakoś trudno uwierzyć!


Komentarze
Pokaż komentarze (13)