Posłanka Kempa, vel Miś Colargol przejęła schedę po ś.p. Przemysławie Gosiewskim w świętokrzyskim PiS. Jest to rzeczywiście przejęcie, bo posłanka Kempa dokonała go w stylu typowym dla PiS – wkroczyła niczym smoczyca w lisach na szyi i rzuciła krótkie, nerwowe i jakże sugestywne: „ja tu teraz rządzę”. Zdegustowanym członkom największego koła w Polsce rzeczonej partii nie pozostaje nic innego jak zaakceptować „wybór” i siedzieć cicho. Nie przystoi przecież jej członkom pobąkiwać o misiu w teczce czy innym Koziołku Matołku. Partia dba ponad wszystko o własny piar, czego wyraz dała już niejednokrotnie. Prędzej zgorszonych spotka los Kluzik-Rostkowskiej z Jakubiak i resztą odszczepieńców niż Kempa ustąp, a Kaczyński zmieni zdanie. Jest przecież nieomylny!
Przy odpowiednim oświetleniu posłanka Kempa Misia Colargola nawet przypomina trochę, zwłaszcza w tych lisach na szyi. Koziołka Matołka to chyba raczej nie. Zresztą ten Matołek to już zupełnie inna bajka. Nie pozostaje nic innego jak pogratulować pani poseł kariery!


Komentarze
Pokaż komentarze