Z ostatnich dni zostaną w mojej pamięci nie tylko smutne chwile. W ostatni piątek moje dzieciaki (8,5 letni Jaś i 5 letnia Joasia) poszły bawić się z rówieśnikami. Po kilku chwilach przybiegli pod balkon i proszą, by im podać do zabawy… pistolety. Jaś nie ma zbyt wiele takich zabawek - interesuje się dinozaurami, ale znalazłem kupiony niedawno pistolet na wodę.
- A w co będziecie się bawić?
- W wolną Polskę – pada odpowiedź.
Aż ścisnęło mi gardło...
To również będzie moje wspomnienie z dni smutku i żałoby.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)