Minister Jerzy Miller łudzi się, że kolejne przesłuchanie rosyjskich kontrolerów przybliży nas do wyjaśnienia przyczyn smoleńskiej tragedii /uważa, że przesłuchania rosyjskich kontrolerów ze Smoleńska, w których wezmą udział polscy prokuratorzy, mogą wzbogacić wiedzę o katastrofie rządowego tupolewa/.
Może tak, może nie, ale wiemy, że w drobniejszych sprawach stosuje się metody zmierzające do uniemożliwienia świadkom kontaktowania się ze sobą nawzajem oraz innymi osobami mogącymi wpływać na treść zeznań.
Fakt, że Polska strona wysłała 7 wniosków (!) o przesłuchanie kontrolerów, a dopiero teraz to przesłuchanie nastąpi, a polscy prokuratorzy będą mogli jedynie suflować pytania rosyjskim prokuratorom, daje do myślenia. Czy tak zachowuje się strona postępowania, która ma czyste intencje?




Komentarze
Pokaż komentarze (6)