5 obserwujących
101 notek
95k odsłon
  611   0

Komety - czarodziejskie bryły lodu czy po prostu katody?

Czy na kometach istnieje woda? Czy woda ta tłumaczy ich warkocze, komy i ponadnaturalną energetyczną aktywność? Zapraszam do lektóry kolejnego artykułu, który przetłumaczyłem ze strony holoscience.com.

Pierwsze dowody na lód kometarny - co to znaczy?

Wal Thornhill

Istnieje znacznie więcej rzeczy w tej misji, niż można wyczytać z regularnych źródeł informacyjnych. Przyczyną jest założenie neutralności elektrycznej wszechświata, na czym bazuje każda konwencjonalna teoria astronomiczna. Historia o tworzeniu się naszego układu słonecznego z chmury gazu i pyłu - oraz komet jako odpadków - jest pracą fikcji, która nigdy nie przewidziała niczego użytecznego. Niczym Alicja goniąca Białego Królika, każde kolejne zaskakujące odkrycie skutkuje coraz bardziej absurdalną historią. - Wal Thornhill, The Deep Impact of Comet Theory

P { margin-bottom: 0.21cm; }A:link { } P { margin-bottom: 0.21cm; }A:link { }

Ten montaż pokazuje dramatyczną różnicę pomiędzy tym, czego spodziewała się NASA (artystyczna wizja na dole po prawej), a co rzeczywiście stało się z Deep Impact (główny obrazek). Tuż przed impaktem, badacze w pokoju kontrolnym martwili się, że nic nie zobaczą. Tymczasem na tej stronie przewidziano, że rezultaty zderzenia będą znacznie bardziej energetyczne, niż się powszechnie spodziewano. Prawa do obrazka: NASA/JPL/UMD (art by Pat Rawlings).

Przed uderzeniem sondy Deep Impact w kometę Tempel 1 napisałem:

Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że naukowcy znajdą znacznie mniej lodu wodnego, niż się spodziewają, i to zarówno na powierzchni, jak i pod nią.

Jak doniesiono 2 lutego 2006, Zespół NASA Deep Impact stwierdził, iż ma pierwsze definitywne dowody na istnienie niewielkich łat lodu na powierzchni komety. Jest to przygnębiająco nieadekwatne do wyjaśnienia obecności sygnałów wody w komie.

P { margin-bottom: 0.21cm; }A:link { }

New Scientist donosi:

Lód wodny jest obecny w zaskakująco małych ilościach, pokrywając mniej niż 1% powierzchni komety Tempel 1. Sugeruje to, że otaczająca kometę chmura gazu i pyłu pochodzi raczej z wewnętrznego lodu, niż ze strug gazu z powierzchni.

Techniczny raport z żurnalu Science jest bardziej rzeczowy:

Do zasilenia otoczki gazowej potrzebna jest powierzchnia 1,3 km2 pokryta w 100% lodem... Zaobserwowane 0,5 km2 pokryte lodem w 6%, co daje 0,03 km2 czystego lodu, to znacząco mniej. A zatem, jako, że może się to łączyć z naturalnymi erupcjami, zasoby lodu zarejestrowane na powierzchni komety Tempel 1 nie są główną przyczyną aktywności gazowej. Idąc dalej, przy założeniu, że niewidoczna strona jądra posiada takie samo rozdystrybuowanie lodu, jak widoczna, otaczająca aktywność gazowa obserwowana u Tempel 1 ma najpewniej głównie podziemne źródło.

Założenie, że większość wody wykrytej w komie komety pochodzi najprawdopodobniej z lodu wodnego wypchniętego w erupcjach z wnętrza komety wydaje się być logiczny. No bo w końcu, jeśli ta woda nie pochodzi z komety, to skąd?

Ale co tak na prawdę oznacza to odkrycie? Wiemy od dłuższego czasu, że w kometach jest obecny lód wodny, ale to jest pierwszy dowód na to. - powiedziała Jessica Sunshine, członek zespołu badawczego Deep Impact i główny autor artykułu w Science. Wyniki pozwoliły spełnić jeden z głównych celów misji - co jest wewnątrz - i na zewnątrz - komety.

Czy nie narażamy się na niebezpieczeństwo, zakładając to, co mamy jeszcze do udowodnienia? Jak niewielkie ilości lodu na powierzchni Tempel 1 mówią nam, co jest wewnątrz komety? "Wiemy od dawna", że ciepło słoneczne powoduje sublimacje lodu z powierzchni komety w próżnię. Nie wygląda na to, żeby tak się działo. Więc jak większość wody może wydostawać się z wnętrza komety? Może nasza opowieść o kometach jest niewłaściwa. Czy istnieje inne źródło sygnałów, które odczytujemy jako wodę z komety?

Niestety, obiektywizm naukowy zawodzi, gdy podstawą jest mocne trzymanie się wierzeń i finansowania. niemal każdy raport o kometach zawiera w sobie stwierdzenia, że komety są "kamieniami z Rozetty", które raz rozgryzione, opowiedzą nam historię formowania się Ziemi. Ten mit na temat komet kreuje je na "lodowe śmieci", pozostałości po kształtowaniu się Układu Słonecznego. Są "przechowywane" wraz ze swoim lodem przez miliony lat na zimnych rubieżach Układu Słonecznego, zwanych Obłokiem Oorta. Komety muszą więc być zbudowane z luźno połączonych lodu i pyłu. Z czasem, po milionach lat, któraś z komet ulegnie "perturbacji", kierującej ją ku wnętrzu Układu, ku naszej konsternacji i zakłopotaniu.

Nie ważne, że chmura Oorta nigdy nie została zaobserwowana, a orbity komet wykluczaj tak nieprawdopodobną ich genezę. Teraz lód dowodzi, że jest trudny do znalezienia. Mimo to, bezwładność poprzednich wierzeń powoduje, iż nowe odkrycia interpretowane są zgodnie z obowiązującym mitem.

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie