52 obserwujących
353 notki
386k odsłon
  456   6

Łuskanie cebuli. Gwałt na Hipokratesie

#prawo cytatu
#prawo cytatu

W języku specjalistów brzmi to znacznie groźniej: „Szczepionka mRNA dramatycznie nasila stan zapalny śródbłonka i nacieków z komórek T w obrębie mięśnia sercowego i może odpowiadać za obserwacje nasilonej zakrzepicy, kardiomiopatii i innych zdarzeń naczyniowych po szczepieniu”. Oto wnioski z badań opublikowanych w Circulation, internetowym piśmie stowarzyszenia amerykańskich kardiologów (AHA), w listopadzie 2021 przez dr. Stevena R. Gundry’ego, kardiologa-chirurga oraz badacza medycznego, który w ciągu swej długoletniej praktyki medycznej wykonał wiele trudnych operacji serca i opublikował 300 artykułów. Oczywiście drażliwe tezy dr. Gundry’ego szybko spotkały się z werbalną krytyką na tych samych łamach: autorowi zarzucono literówki w abstrakcie oraz posługiwanie się, cytuję: „anegdotycznymi danymi”. Nie pierwszy to atak tzw. fact-checkerów na sceptycznych wobec szczepionkowo-lockdownowej strategii walki z mrocznym patogenem wirusologów, epidemiologów czy lekarzy przywiązanych do tradycyjnej nauki i zasady „po pierwsze, nie szkodzić”.

Osie sporu? Niejasne pochodzenie wirusa rozwleczonego po świecie dzięki swoistej „pomocy” WHO. Panika, nakręcona przez globalne media, zbędna wobec pandemii, dla zaistnienia której trzeba było wpierw zmienić obowiązującą definicję. Nieleczenie zakażonych w początkowej fazie choroby, zgodnie z dyrektywą WHO: „Paracetamol – proszę czekać” oraz upór przy schemacie leczenia wykluczającym specyfiki, które hamują namnażanie się tego wirusa – spowodowały wiele niepotrzebnych śmierci, Natomiast wykreowaną panikę oraz częściowe zamknięcie publicznej służby zdrowia można uznać za skuteczny algorytm prowadzący do zjawiska tzw. nadumieralności.

Światowa siatka globalistów

Umiejętnie generowane zapotrzebowanie ludzi na tzw. szczepionkę, jak ujął to półtora roku temu ktoś z najwyraźniej insajderską wiedzą o globalnie planowanym przedsięwzięciu – sprawiło, że przynajmniej przez trzy kwartały roku 2021 osoby o wysokim poczuciu ufności do źródeł oficjalnych oraz państwowych agend medycznych mogły się cieszyć względnym poczuciem bezpieczeństwa. Złudnym poczuciem.   

Teraz, gdy wiadomo już, że w krajach o bardzo wysokim odsetku zaszczepionych obywateli (Izrael, UK, Gibraltar), które teoretycznie powinny osiągnąć tzw. odporność stadną, poziom zachorowań jest porównywalnie wysoki z tym sprzed roku, gdy żadnych preparatów genetycznych jeszcze nie stosowano, o zaufanie do medialnych przekazów czy poczucie bezpieczeństwa jest coraz trudniej. Niełatwo bowiem przyjmować urzędowy optymizm z mejnstrimowych mediów za dobrą monetę, gdy np. z oficjalnych danych z covidowego szpitala w UK wynika, że na 9 listopada br. spośród 748 hospitalizowanych pacjentów, aż 625 osób (83, 6 proc.) było w pełni zaszczepionych, a tylko 96 przypadków (12, 8 proc.) stanowili niezaszczepieni. Z kolei podział na kategorie wiekowe ilustruje wręcz zbrodniczy aspekt oficjalnych zaleceń WHO, które nakazywały priorytetowe szczepienie osób starszych i zagrożonych: aż 533 ciężkie przypadki, spośród 577 hospitalizowanych chorych powyżej 60. roku życia, dotyczyły osób w pełni zaszczepionych (92, 4 proc.).

Trudno mówić o zaufaniu, gdy żonglowanie danymi i podstawowymi pojęciami wciąż trwa w najlepsze. Tony Fauci, guru globalistów z Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych (NIAID), właśnie przymierza się do zmiany definicji „osoby w pełni zaszczepionej”. Miejmy nadzieję, że naturalnych liczb mu wystarczy... Z witryny Narodowego Instytutu Zdrowia zniknęła bez jakichkolwiek wyjaśnień definicja badań typu Gain-of-Function, czyli mówiąc po ludzku uzłośliwiania patogenów. Natomiast Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) oświadczyła, że na udostępnienie danych o tych dziwnych „szczepionkach” w ramach dostępu do informacji publicznej potrzebuje aż 75 lat. To jest Ameryka, to słynne USA?

Tymczasem już wiele państw na świecie, nie tylko w Skandynawii, cofnęło wcześniejszą zgodę na stosowanie wektorowych preparatów AstraZeneca oraz Johnson&Johnson, ze względu liczne przypadki zakrzepicy, szczególnie zresztą groźne dla osób wysportowanych, młodych, prowadzących aktywny tryb życia.

W maju 2021, gdy Dania zaprzestała stosowania obu preparatów wektorowych chęć ich odkupienia od Duńczyków zadeklarowała strona Polska. Na szczęście, do transakcji tej ostatecznie nie doszło, ale gdzie wtedy była Rada Medyczna przy Premierze RP? Czyżby prof. prof. Horban, Simon czy Gut, tak chętnie strofujący Polaków podczas swych częstych medialnych występów, nie wiedzieli, że oba te preparaty są oparte na adenowirusie? Że próby użycia adenowirusa przy indywidualnie adresowanych terapiach genowych przeciwko nowotworom kończyły się przypadkami śmiertelnymi i że wobec tego z eksperymentów z adenowirusami świat się jakiś czas temu wycofał?  

Szczepienia dobrowolne, ale obowiązkowe 

Ciekawe są dane WHO o niepożądanych odczynach poszczepiennych dla preparatu Comirnaty, czyli „eliksiru” produkcji Pfizer-BioNTech, choć zważywszy różnorodność (27 pozycji na liście możliwych zaburzeń), zakres i drastyczność choćby części z nich, zwłaszcza tych definitywnych, zakończonych śmiercią – etykietka NOP to w zasadzie eufemizm. W takim przypadku winno się raczej mówić o szkodach poszczepiennych. A jest ich zaskakująco dużo. Nieraz jaskrawo tragicznych i spektakularnie niepotrzebnych.

Wystarczy przywołać przypadki zasłabnięć oraz śmierci piłkarzy na boiskach, zdziesiątkowaną covidem „wyszczepioną” kanadyjską NHL czy amerykańskiego kolarza górskiego Kyle’a Warnera, który po przyjęciu preparatu Pfizera został inwalidą. Bo już oczywiście nagła śmierć dwojga studentów II roku wrocławskiej AWF: Joanny Krudys, 21 lat oraz Dawida Akuły, też 21 – żadnego związku z dobrowolnym, ale obowiązkowym szczepieniem przeciwko CoViD-19 nie miała.

Wprawdzie zrozpaczeni rodzice Dawida, którzy obwiniają uczelnię o przymuszanie studentów do „złotego strzału”, napisali w sieci, że ich zdrowy, wysportowany syn był po dwóch dawkach preparatu, ale żadnych dowodów, że to właśnie stało się przyczyną nagłego zgonu podczas meczu nie mają i raczej już nie zdobędą. Wystarczy sobie spokojnie zinterpretować, co o 43 milionach zastrzyków przeciwko zarazie z Wuhan, o 33 zgonach w czasie czternastu dni po iniekcji, wreszcie o niestwierdzeniu związków między owym wkłuciem a zgonem powiedział ostatnio wiceminister resortu zdrowia Kraska.

Informacja o śmierci dwojga młodych ludzi pojawiła się w witrynie uczelni 7 grudnia. Redaktorzy Najwyższego Czasu, który tę informację upublicznił, zdołali jeszcze zrobić screen pożegnania obojga zmarłych studentów, gdy jednak próbowałem zajrzeć tam w dzień po pogrzebie Dawida znalazłem już tylko informację: Błąd 404... Szybko. 

Waldemar Żyszkiewicz
(12 grudnia 2021)

pierwodruk: Obywatelska. Gazeta założona w roku 2011 przez Kornela Morawieckiego, przywódcę Solidarności Walczącej nr 260, 17 – 30 grudnia 2021

Lubię to! Skomentuj63 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale