Kategoria A - Charyzmatyczny przywódca Solidarności, bohater narodowy, noblista, Prezydent RP…
Kategoria B - SBek? Prostak, Pożyteczny Idiota na smyczy aparatu…
Jako młody człowiek wychowany w prawdzie o panującym wtedy ustroju widziałem w nim raczej człowieka którego określenia z Kategorii A opisują najlepiej.
Dziś po 17 latach obserwacji sceny politycznej skłonny jestem uznać, iż określenia z Kategorii B pasują jak ulał – choć Prezydentury i Nobla nikt mu nie odbierze.
Dla Polski najlepiej by było gdyby taktownie umarł – jak ŚP Kuroń – i może podobnie jak on mógłby być dziś uznany za autorytet czy symbol Polski. Moglibyśmy się czuć dumni z kolejnego „wielkiego polaka” . Jakkolwiek ocena tej wielkości byłaby zafałszowana (jeśli współpracował z SB) to przecież spiżowych bohaterów historia raczej broni i wybiela.
Dziś Pan Wałęsa (podobnie jak Geremek) kolejny raz udowodnił że raz zdobyty autorytet nie jest dana na zawsze. Wałęsa rozmienił go na drobne
- chamskimi wypowiedziami (podawaniem nogi, czy nazywaniem obecnego Prezydenta durniem),
- arogancją (określaniem się człowiekiem wielkiego formatu w przeciwieństwie do ludzi którym intelektualnie do pięt nie dorasta)
- proszeniem Jaruzelskiego o potwierdzenie że nie był agentem SB.
- wzmacnianiem lewej nogi i dezintegracją prawicy
Dziś zaś wspiera Kwaśniewskiego w walce przeciw prawicy…
Czy będzie ciąg dalszy kompromitacji?


Komentarze
Pokaż komentarze