Stalin i idea komunizmu też była dobra tylko słabi ludzie doprowadzili do "błędów i wypaczeń"
Pan Wroński napisał w swoim blogu:
"Gdyby naprawdę [Kaczyński] traktował tę sprawę w kategorii „interesu narodowego”, to zwróciłby się o pomoc do ludzi mających w Europie renomę, których głos jest słyszany i doceniany. Do Władysława Bartoszewskiego, Lecha Wałęsy, Bronisława Geremka, być może Adama Michnika."http://pawelwronski.salon24.pl/19566,index.html
Prawda wyszła na jaw. Sama idea walki o pierwiastek jest ok. Jednak ludzie którzy tą walkę prowadzą są źli… Gdyby to byli ludzie uznani "słyszani i doceniani" przez Europę i Pana Wrońskiego to co innego. Wtedy byłoby to salonowe, mądre godne szacunku, wizjonerskie i dalekowzroczne itd.A tak jest małostkowe, zaściankowe, ciemne zaślepione, niesłyszalne (?) i niedoceniane….
Przypomina mi to Michnikowskie rozumowanie - który od Wałęsy uzyskującemu drugi wynik po I turze wyborów prezydenckich zażądał ustąpienia na rzecz Kuronia który był trzeci :) I to serio! Idea była dobra tylko wykonawca zły. Lecz cóż głupi naród wybrał nie tego...
Czyż Ci ludzie "słyszani i doceniani" nie mogą brać udziału w wyborach i zostać wybrani tak by reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej?
Czy tak trudno zrozumieć że żeby grać w Lidze Mistrzów najpierw trzeba zdobyć Mistrzostwo Polski?
Czy naprawdę nie GW dostrzega że ten sposób myślenia i argumentowania prowadzi do fałszywych tez jak te zamieszczone w tytule i podtytule niniejszego postu?


Komentarze
Pokaż komentarze