apostata apostata
4840
BLOG

Matura - sens męczeństwa młodzieży polskiej

apostata apostata Polityka Obserwuj notkę 5

Dziś prawie pół miliona młodych Polaków przystąpiło do jednego z najważniejszych egzaminów w życiu. W tym roku na maturze z języka polskiego - oprócz analizy wykładu inauguracyjnego wygłoszonego niegdyś przez prof. Skargę - na poziomie podstawowym, który wybrało 90% abiturientów były dwa tematy wypracowań do wyboru:

1. "Jak symbolika ziarna z bajki opowiedzianej przez Żegotę objaśnia sens męczeństwa młodzieży polskiej? Analizując przytoczony fragment >>Dziadów<< Adama Mickiewicza zwróć uwagę na sytuację studentów i ich postawy". 

2. "Analizując fragmenty >>Przedwiośnia<< i >>Granicy<< porównaj kreacje matek. Określ wzajemne relacje między matką a dzieckiem, wykorzystując także znajomość utworów".

Pomijając juz taki drobiazg jak nietrafna interpretacja fragmentu "Dziadów", zasugerowana młodzieży przez autorów tematów wypracowań (bajka Żegoty nijak się ma do męczeństwa polskiej młodzieży...), chcę zwrócić uwagę na specyficzny dobór zagadnień egzaminacyjnych. To jest prawdziwe męczeństwo młodzieży polskiej, pytanie tylko, jaki jest jego sens? 

Jak długo można wałkować romantyczną tradycję literatury polskiej, podaną w martyrologicznym sosie? I jak takie bogoojczyźniane wychowanie przekłada się na życiowe wybory młodych Polaków? Na to drugie pytanie zastanawiającą odpowiedzią jest emigracja zarobkowa ostatnich lat...

Po raz kolejny proponuje się maturzystom zestaw "kanonicznych" lektur, interpretowanych według określonego klucza, który obowiązuje (!!!) potem na maturze. W ten sposób kształci się kolejne pokolenie intelektualnych konformistów, nie potrafiących samodzielnie myśleć i podejmować niezależne decyzje. Oczywiście dla władzy (każdej władzy!) to bardzo wygodne - łatwiej rządzić bezwolnym, ciemnym ludem, który wszystko kupi.

Większość tegorocznych maturzystów złoży niebawem dokumenty na wyższe uczelnie. Część z nich przejdzie sito rekrutacji, pozostali wyjadą do Londynu. Z niektórymi z tej pierwszej grupy spotkam się w październiku na moich zajęciach. I znów będę toczył walkę o to, by z głów przyzwyczajonych do bezrefleksyjnego wkuwania "pod klucz interpretacyjny" na maturę, wykrzesać iskrę wolnej myśli, interpretacji, która nie została podana na tacy. Bez tego nie wyobrażam sobie prawdziwej humanistyki. Matura z języka polskiego w obecnym kształcie i z takimi tematami, z prawdziwą humanistyką ma niewiele wspólnego...

Na koniec napiszę coś niepopularnego i pewnie za to oberwę od bywalców salonu - powinniśmy zerwać z iluzją powszechnej matury. Z moich doświadczeń pedagogicznych wynika, że egzamin dojrzałości na przyzwoitym poziomie zdaje 20-30 % maturzystów. Reszta nie nadaje się na studia. Niestety, obecnie w walce o absolwentów, uczelnie dramatycznie zaniżają poziom kształcenia, przedłużając patologię "maturalną", zamiast ten poziom podwyższać stawiając tamę bylejakości. I w ten sposób koło się zamyka, chocholi taniec polskiej edukacji trwa...

apostata
O mnie apostata

Nie będę pisał jaki jestem, ponieważ to nie jest mój blog autopromocyjny. To blog o związkach religii i polityki, którymi się brzydzę. O tym co naprawdę ważne i piękne w religii pisać nie zamierzam, gdyż nie chcę powiększać grona blogerów-mistyków, których na salonie24 nie brakuje, a poza tym kto by tam słuchał jakiegoś heretyka... Choć czasem może coś mi się wymsknie :) Oprócz związków tronu i ołtarza wypuszczam się czasem w inne rejony, jednak bez powodzenia - o czym świadczy mizerna ilość komentarzy pod takimi wpisami (vide F-16). Chyba trzeba wrócić do kruchty :) Miłośników statystyk proszę o dodanie ponad dwóch tysięcy do licznika odwiedzin. Poprzedni - ściągnięty z jakiejś strony - skasowałem niechcący, edytując profil przy zmianie nazwy mojego bloga :) Gapa ze mnie :)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka