Nad Polską przetacza się właśnie front z licznymi burzami - jedną z nich pięknie opisała Sosenka na swoim blogu. Nieoczekiwanie burzowa pogoda zawitała dziś także do wirtualnej przestrzeni Salonu24. Wywołała ją informacja na blogu Igora Janke, o podjęciu współpracy Salonu z jego (czyli p. Janke) macierzystym dziennikiem. Zagrzmiało, błysnęło i posypały sie komentarze oburzonych blogerów, wieszczących rychły upadek NIEZALEŻNEGO forum. Jak grad wielkości kurzego jaja sypią się wpisy, których autorzy już widzą salon przemieniający się w prymitywną, prawicową tubę rządowej propagandy. Czy rzeczywiście jest tak źle i czy Ci, którzy - tak jak ja - nie darzą sympatią rządu, Rzepy i polskiej prawicy, powinni odłączać się od Salonu, aby kołtuńskie wyładowania nie spaliły im twardych dysków?
Nic podobnego! Cała ta wrzawa przypomina burzę, ale tylko burzę w szklance wody, o czym najlepiej świadczy wpis Azraela wiszący na Stronie Głównej. Gdyby Salon miał przedzierzgnąć się w klon gazety, bedącej od pewnego czasu naczelnym organem katolickich tradycjonalistów, wpis "Młota na prawicowe czarownice" nie tylko nie pojawiłby się na SG, ale zostałby usunięty w cholerę razem z całym blogiem.
Dlatego apeluję do wszystkich blogerów krytycznych w stosunku do prawicy i jej rządowej emanacji - piszmy dalej! Od nas w dużym stopniu zależy, czy Salon24 stanie się przedłużeniem Rzepy, czy też pozostanie tym, czym był do tej pory - niezależnym forum publicystów, tych znanych i nieznanych. Wierzę w niezależność Igora Janke i dlatego jestem spokojny. Czy kochający ojciec pozwoliłby skrzywdzić własne dziecko?
Zatem do dzieła! Tematów nie brakuje, ot choćby ostatni wyskok ministra kołtunerii narodowej, Romana "Nie-od-małpy", który po wycięciu Gombrowicza przymierza się do ingerencji w program nauczania biologii... To jest temat na prawdziwą burzę, a nie jakieś tam fuzje wirtualne :)


Komentarze
Pokaż komentarze (3)