Płońsk.Redakcja-plonszczanin.pl Płońsk.Redakcja-plonszczanin.pl
442
BLOG

Probosz skompromitowany?

Płońsk.Redakcja-plonszczanin.pl Płońsk.Redakcja-plonszczanin.pl Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Proboszcz Makowski- kompletnie skompromitowany?- Wywiad.

 

…Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz! Biada tym, którzy się uważają za mądrych i są sprytnymi we własnym mniemaniu! Biada tym, którzy są bohaterami w piciu wina i dzielni w mieszaniu sycery. Tym, którzy za podarek uniewinniają winnego, a sprawiedliwego odsądzają od prawa.- BT, Księga Izajasza 5,20-23

 

 

Nasza rozmówczyni, to kobieta o delikatności motyla. Aby kogoś takiego zniszczy , czy trzeba być prawdziwym łotrem? Niestety istnieją na świecie typki, które dla własnych korzyści podepczą wszystko, nawet to, co święte.

 

Biblia jest przepełnione przestrogami, żeby nie krzywdzić słabszych i zawsze stawać w ich obronie. Proboszcz Makowski, w naszej ocenie, „lata” dla burmistrza Pietrasika. Robi mu darmową reklamę przed wyborami i takie tam inne. Uważamy go za cynika, który hańbi swoimi poczynaniami stan duchowny. Krążą już o nim w Płońsku legendy. Nadszedł czas, aby w końcu nazwać rzeczy po imieniu. Publikacja poniższej relacji została przemodlona. Nawet w jednej chwili nie drgnęło sumienie i nie wstawiło się za tym całym Makowskim- ponoć katolikiem. A dlaczego powątpiewamy w jego wiarę? To proste. Najważniejszy dogmat chrześcijaństwa to kochać Boga i bliźniego, a jest to koniunkcja, czyli i jedno i drugie trzeba wypełnić.

 

 

- Jak to się zaczęło z tym księdzem Makowskim?

 

- Byłam w kościele rano (w niedzielę- red.), gdyż jestem wierząca i praktykująca. Ksiądz proboszcz podszedł do mnie, jak zbierał na tacę i powiedział, żebym do niego przyszła do zakrystii. Msza Święta się skończyła i udałam się tam. Ksiądz mówi wtedy do mnie, że chciałby, abym się pogodziła z panem Pietrasikiem. To dzieje się właśnie w zakrystii. Powiedział: „Ja do ciebie zadzwonię za jakiś tam czas”. Oczywiście nie zadzwonił od razu, upłynęło trochę czasu, może tydzień, może dwa i ksiądz do mnie zatelefonował, żebym do niego przyszła. Powiedział: „Przyjdź do mnie.” No, więc ja do niego poszłam na tą plebanię. „Poczekamy, poczekamy, bo będzie zaraz pan Pietrasik”- stwierdził wówczas proboszcz Makowski. Za jakieś 15 minut pan Pietrasik dotarł i powiedział swoje. Ksiądz sugerował, żebyśmy się pogodzili, żebym ja przyjęła propozycję taką, jaką zaproponuje mi pan Pietrasik, który mi zaoferował, że będę zastępcą kierownika, żebym pozew, który złożyłam do sądu pracy w Ciechanowie, wycofała. Powiedziałam, że ja owszem mogę wycofać ten pozew, jeżeli będę kierownikiem i burmistrz mi wypłaci to, co mi zabrał- moje pieniądze. A on (Pietrasik-red.), że absolutnie nie, on tego nie zrobi, nie, nie, nie on mi pieniędzy żadnych nie da. Może ewentualnie, tzn. on mi proponuje zastępcę kierownika, a z poborami to zobaczymy, jak to będzie. Jeżeli ja się zgodzę, to on przyjdzie tu na plebanię z dokumentami. Wyniesie je z urzędu, żebym ja podpisała, że na przykład zgadzam się i będę zastępcą kierownika. Ja powiedziałam (do burmistrza- red.): „Proszę pana, ja podtrzymuję swoje stanowisko. Poza tym muszę porozmawiać ze swoim mecenasem, bo mi jest w tej chwili trudno zadecydować samej. Ale przede wszystkim panu mówię, że jeśli nie będę kierownikiem i nie odda mi pan tych pieniędzy, które pan mi zabrał- bo niestety on mi zabrał te pieniądze- no to ja się nie zgodzę.”

 

No to ksiądz Makowski, proboszcz z mojej parafii, mówi: „ Ty się zastanów, bo tu ci pan Pietrasik dobre warunki proponuje. Zastanów się, bo to wiesz jest praca i to ważne by jej nie stracić itd.” Ja powiedziałam, że nie wiem i porozmawiam ze swoim mecenasem.

 

Pan Pietrasik wyszedł, a ksiądz wtedy mówi: „ Słuchaj kochana, ty się nie zastanawiaj, pogódź się, przystań na te warunki, naprawdę przystań na te warunki.” Po prostu on mnie szantażował, wręcz zmuszał, żebym ja przystała na te warunki, które zaproponował mi pan Pietrasik za wycofanie pozwu z sądu. Ja tego pozwu nie wycofałam.

 

Oto obraz, w naszej ocenie, obłudnika pierwszej wody, księdza Makowskiego. Ufna parafianka przychodzi do swojego proboszcza, a ten okazuje się tak bezstronny, że koń by się uśmiał i szczęka opada. Uważamy, że Makowski powinien opuścić Płońsk. Naszym zdaniem to kolaborant z obecnym burmistrzem, co skaża strój duchownego, a w jego wydaniu sutanna powinna zostać zastąpiona szkocką kiecką z kratą w tle?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości