Nasza redakcja zajmuje się między innymi obalaniem powszechnie rozplenianych mitów, czyli mówiąc językiem potocznym- ściem.
Na bazie tego tematu może drobna analogia do wyników sondaży. Ktoś zamawia. Płaci. Wybiera mu się zbiór konkretnych respondentów. Wynik oczekiwany jest z automatu uzyskany. I tym czasami karmi się opinię publiczną. Jest to forma manipulacji, która działa w myśl pewnej sprawdzonej w socjologii zasady.
Kwadraty ma kolor niebieski. Pyta się członków takiego eksperymentu o jego barwę. 99 z nich jest ustawionych i twierdzi, że jest czerwony. Ostatni uczestnik słyszy kolejne wypowiedzi przed swoją decyzją.
- Jest czerwony- twierdzą pozostali.
Jeśli jednostka jest silna, nie da się zrobić w konia. Gdy ma słabą osobowość, powtórzy tę brednię. Tak było „drzewiej”. Obecnie po wykorzystaniu tomografii komputerowej mózgu, która pokazuje, kiedy u pacjenta poddanego przepraniu wysiada zmysł krytyczny, sytuacja się radykalnie zmieniła. Gościu oglądający telewizyjne światełka łyka wszystko, jak małpa kit. Niczego nie analizuje, każda bujda wchodzi w niego jak nóż w masło.
To tyle wstępu, czas na pokazanie „obiektywnego” bytowania na pierwszej stronie w wyszukiwarce Google.
Sprawa jest trywialna. Zlecasz sprawę firmie „Zośka za kasę”. Po pół roku starań tej waćpanny, płacisz 75 zł miesięcznie za wpisane słowo w przeglądarce i lądujesz czterema literami na jej na jedynce. Nawet nikt nie musi wchodzić na twoją stronę. Sześć miesięcy oczekiwania i twój serwis o nazwie „ale- checa.pl” jest wśród nominowanych o nagrody „Kilo- Grammy”. Nikt nie wchodzi, ni grama czytelnika, a ty niby najbardziej poczytny. A teraz cytat, jak to u nas, wiadomo skąd.
- Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.- (BT; Mt 6,24)
Bóg jest Prawdą, więc…
- Nie możecie pozycjonować stron li tylko dla własnych profitów oszukując czytelników- redakcyjna parafraza wyżej wymienionego, nieomylnego fragmentu.


Komentarze
Pokaż komentarze