Płońsk.Redakcja-plonszczanin.pl Płońsk.Redakcja-plonszczanin.pl
743
BLOG

Papież Franciszek zakochany w kobiecie…

Płońsk.Redakcja-plonszczanin.pl Płońsk.Redakcja-plonszczanin.pl Rozmaitości Obserwuj notkę 6

Uczucia nie podlegają moralnej ocenie, a jedynie ich konsekwencje.

 

Kochać należy wszystkich ludzi ze wglądu na sam szacunek do danego człowieka, który został stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Wynika z tego, że kochać należy wszystkich ludzi. Natomiast ich czyny już niekoniecznie. Kochać osobę ludzką jest dobrem użytecznym (utile)- droga do zbawienia, przyjemnościowym (delectabile)- rozkoszowanie się samą myślą o zbawieniu i godziwym (bonum honestum)- celem życia jest zbawienie.

 

Zakochać się można w wielu osobach, ale o tym po tym.

 

Miłość to stan ducha i jeden w stosunku do tylko pojedynczej osoby. Kto mówi, że czuł miłość do dwóch kobiet- ten kłamie. Racją do tego jest fakt, że miłość zsyła tylko Jezus i jako Bóg omylnym żadną miarą być nie może. Z tego powodu małżeństwo zawarte w prawdzie jest nierozerwalne.

 

Wracamy do zakochania. To uczucie można żywić do wielu osób i zawsze ma swój cel. Na przykład zamężna kobieta zakochuje się koledze z pracy. Jeśli właściwie przeżyje zakochanie i poświęci kontakty z podmiotem swego uczucia na rzecz współmałżonka- miłość w legalnym związku rozkwitnie. Inaczej dojdzie do głosu brud zdrady, a i tak na dłuższą metę nic z tego nie będzie. Wszystko sypnie się jak zamek z piasku po obmyciu go falą czasu. Tym niemniej, jeśli ktoś twierdzi, że nigdy nie był zakochany, to albo kłamie albo jest cyborgiem. Czy moralne jest, ażeby zakonnica zakochała się w księdzu? Naturalnie, że tak. Związku trwałego z tego być nie powinno, gdyż najwyższe dobro- to godziwe, zostaje wówczas pokonane przez dobro przyjemnościowe. I w tym wypadku wszystko się z czasem zawali i nie doprowadzi do miłości, czynnika wiążącego dwoje ludzi. Da im, co najwyżej jego iluzję.

 

Jak mówi ksiądz Grzywocz, gdyby miał w swoim pokoju pomieścić kobiety, w których się zakochał- sam już by do niego nie wszedł. Nadal jest kapłanem i wie, że zakochać się i mądrze przepracować to uczucie jest sukcesem w silniejszych relacjach z Panem.

 

A teraz coś o papieżu Franciszku „Odnowicielu”.

 

Pani Amalia Damonte mieszka niedaleko od domu, gdzie dorastał w Buenos Aires przyszły papież. Zakochali się w sobie w wieku 12 lat. Kobieta już wtedy wiedziała, że on będzie księdzem.

 

Jeśli ktoś uważa, że Jan Paweł II nie był zakochany, to raczej naczytał się bajek z „Mchu i paproci”.

 

Reasumując: Papież Franciszek zakochany w kobiecie był. I to jest zdrowe.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości