Kiedy obaj płońscy proboszczowie zaczną napominać Pietrasika?
Brednią jest marksistowskie szemranie, że kościół ma się nie mieszać do polityki. Naturalnie pod tym pojęciem rozumiemy dbanie o dobro wspólne i związane jest zawsze z moralnością. Tak to pojęcie definiował Arystoteles. Otóż nie tylko ma się wtrącać, ale jest do tego zobowiązany. Owo „niemieszanie się” jest na rękę przeróżnym figlarzom, którzy dzięki apatii duchownych dzielą i rządzą wedle własnego widzi mi się.
więcej na: www.plonszczanin.pl/


Komentarze
Pokaż komentarze (3)