Blog
Pod Grzybem // Administracjo itd...
GadajacyGrzyb
76 obserwujących 263 notki 205167 odsłon
GadajacyGrzyb, 10 maja 2012 r.

Patriotyzm klientelistyczny

Patriotyzm klientelistyczny zasadza się na bezkompromisowym wspieraniu rządowej linii i bazy, oraz na pryncypialnym potępianiu antypaństwowych wichrzycieli.


I. Patriotyzm słusznej linii

Okazuje się, iż w głębokim błędzie pozostają wszyscy ci, którzy upatrują w postawie Dyktatury Matołów oraz basującej jej salonowszczyzny braku patriotyzmu, tudzież imputują im lansowanie tzw. „patriotyzmu bezobjawowego” - czyli takiego, z którego nic w praktyce nie wynika poza machaniem flagą na meczach piłkarskich – a i to pod warunkiem, że robią to lemingi, zwani na stadionach „piknikami”, a nie odrażający, brudni i źli, szowinistyczni „kibole”. Albowiem machać flagą nie każdy może – należy czynić to po linii i na bazie, tudzież z właściwych, niejątrzących pozycji.

Otóż nie – władza, która, jak wiadomo, po pierwsze - zawsze ma linię słuszną, a po drugie - nawet jak nie ma, to patrz punkt pierwszy, lansuje również patriotyzm w formie gorliwej, czynnej i gorącej. Jeszcze jak lansuje! Patriotyzm ów, który na użytek własny i Czytelników pozwoliłem sobie nazwać patriotyzmem klientelistycznym, zasadza się właśnie na bezkompromisowym wspieraniu linii i bazy, oraz na pryncypialnym potępianiu antypaństwowych wichrzycieli, nie rozumiejących skomplikowanych uwarunkowań, których przyswojenie jest niezbędnym warunkiem osiągnięcia wyższego stanu świadomości zwanego „mądrością etapu”.

II. Lojalizm III RP

Spektakularny pokaz owego patriotyzmu w opisanym tu obrządku, połączony z wytycznymi dla reżimowych mediodajni, dał premier Donald Tusk w słynnej tyradzie sejmowej podczas debaty nad uchwałą wzywającą Rosję do zwrotu dowodów rzeczowych pozostających pod czułą opieką towarzyszy czekistów od czasu Tragedii Smoleńskiej. Mediodajnie, pozostające po obchodach II Rocznicy Katastrofy w lekkim szoku i nawet przebąkujące o jakimś dialogu z „ludem smoleńskim” natychmiast przegrupowały siły i zaczęły śpiewać z właściwej partytury, wedle której każdy podważający słuszność i "kwękolący" nad zachowaniem waadzy - w tej i każdej innej sprawie - jest „targowiczaninem” i uprawia brudną grę polityczną obliczoną na podważenie pozycji państwa na arenie międzynarodowej.

Podobną, lojalistyczną partyturę, puścił ostatnio w obieg prezydent Borat Komorowski, wyjęzyczając się przeciwko zapowiadanym demonstracjom w okresie Euro 2012. Owe demonstracje - czy to przeciw zmianom emerytalnym, czy też w obronie TV Trwam - mają oto szkodzić naszej młodej demokracji, kompromitować nas przed światem i Europą, a tak w ogóle to należy ogłosić pokój olimpijski i Treuga Dei na dodatek, tak by zachodni pismacy nie pomyśleli sobie, że z naszą demokracją jest coś nie w porządku. Jak bowiem wiadomo, do demokratycznych standardów praktykowanych na Zachodzie należy protestowanie wyłącznie w czasie wskazanym przez władzę i za jej łaskawym przyzwoleniem.

III. Pasy transmisyjne

Mediodajnie oczywiście nie zawiodły pokładanego w nich zaufania i oto w zdyscyplinowanym i zgodnym chórze jęły grać na zachodnich kompleksach Polaków, jakiż to będzie obciach, gdy podczas „narodowego święta”, które ma umocnić polityczną i moralną jedność narodu na bazie wspólnego kibicowania „biało-czerwonym” z niemiecko-francuskiego odzysku, przez stolicę przemaszeruje np. demonstracja rydzykowych moherów. No doprawdy, wstyd jak beret i kompromitacja przed zachodnimi kibicami, tudzież żurnalistyczną bracią, która jeszcze gotowa zacząć się dopytywać dlaczego telewizja posiadająca rzeszę wiernych odbiorców nie może dostać miejsca na multipleksie i jak się to ma do wolności mediów...

Ja, rzecz jasna, nie wątpię, że polscy koledzy po piórze i mikrofonie odpowiednio naświetlą swoim zagranicznym kolegom głęboką niesłuszność owej telewizji oraz zagrożenie dla naszej młodej demokracji, jakie ona stanowi, niemniej jednak jakieś ziarenko wątpliwości może zostać zasiane, tym bardziej, jeśli nałożą się na to demonstracje różnych grup zawodowych mogące sugerować, że i z ekonomią naszej „zielonej wyspy” może być coś nie teges, skoro rząd decyduje się na kradzież emerytur w nadziei, że mniej osób dotrwa do złotej jesieni swego żywota.

IV. Powtórka z historii

Z podobnym patriotyzmem klientelistycznym mieliśmy już oczywiście do czynienia w PRL-u, kiedy to można było, a nawet należało, kibicować ludowej władzy heroicznie zmagającej się z problemami nie znanymi w żadnym innym ustroju. Wolno było również wyśmiewać i krytykować politycznych bankrutów z rządu londyńskiego, a także renegatów z Radia Wolna Europa oraz krajowych warchołów, których działalność jest wodą na młyn odwetowców z Bonn i szkodzi ludowej Polsce, gdyż „zły to ptak, co własne gniazdo kala”. Na ten ostatni cytat z wieszcza Słowackiego można by wprawdzie odpowiedzieć innym cytatem - z Norwida - że„nie ten ptak zły, co własne gniazdo kala, lecz ten, co mówić o nim nie pozwala”, ale ta druga sentencja z jakichś tajemniczych względów nigdy nie zakorzeniła się w masowej świadomości i mam nieodparte wrażenie, że ktoś swojego czasu zadbał, aby tak się stało.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

PAMIĘTAM

Krzyż Smoleński=P

Tu bloguję:

image

A tego warto posłuchać:

image
image image image image
Witaj przybyszu:

Moje IP

Ściągnij i posłuchaj:

Towarzysz Szmaciak, Janusz Szpotański - czyta Gadający GrzybZapiski oficera Armii Czerwonej, Sergiusz Piasecki - czyta Gadający Grzyb

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • Dzięks :)))) pozdr. GG
  • @detoxic Tu nie chodzi o Osieckiego - tu chodzi o zachowanie Administracji, która go promuje, a...
  • @wawa Każdy ma swoją indywidualną wytrzymałość. Ja po prostu mam dosyć, tym bardziej, że...

Tematy w dziale