Blog
Pod Grzybem // Administracjo itd...
GadajacyGrzyb
76 obserwujących 263 notki 205167 odsłon
GadajacyGrzyb, 18 maja 2012 r.

Przebić mur

http://niepoprawni.pl/files/images/Drugi%20Obieg%20v%202-0.jpg

Blogerski komentarz do wypowiedzi Ewy Stankiewicz podczas panelu dyskusyjnego Kongresu Mediów Niezależnych.


I. Czołg

Podczas panelu Kongresu Mediów Niezależnychw ramach Kongresu Polska Wielki Projekt (relacja wideo – TU lub TU) pani Ewa Stankiewicz skonstatowawszy, iż „drugi obieg” otoczony jest przez mainstream swoistym kordonem sanitarnym, stwierdziła, że potrzebny jest medialny „czołg”, który ów mur rozbije – jak się domyślam, po to, by nasz przekaz mógł dotrzeć do szerokich rzesz społeczeństwa.Innymi słowy, potrzebna jest np. ogólnopolska, profesjonalna telewizja oraz inne media tego typu. W innym miejscu dodała, iż należy zdefiniować w jakich miejscach w obecnym systemie są kluczowe bariery i te bariery obalić, tak jak zrobił to chociażby Wiktor Orban na Węgrzech. Powstanie takich mediów tradycyjnego typu z naszym przekazem jest według Ewy Stankiewicz konieczne, gdyż inicjatywy drugoobiegowe, np. internetowe są zbyt słabe, by się przebić i zmienić świadomość społeczną. Nie cytuję dosłownie, ale taki był sens wypowiedzi - mam nadzieję, że niczego nie poplątałem.

Czytając między wierszami, odniosłem wrażenie, że ten „mainstreamo-centryczny” punkt widzenia pani Ewy wypływa z przeświadczenia, że różne przedsięwzięcia internetowe robione „po godzinach”, wolontaryjnie, trącą trochę harcerską zabawą w podchody i amatorszczyzną – no i nie sposób z nich wyżyć, czyli poświęcić się im zawodowo w stu procentach.

Dobrze. Nie będę się kłócił, a raczej - chętnie pokłócę się w osobnej notce. Mizeria finansowa, brak profesjonalnego zaplecza organizacyjnego dotykające choćby blogosferę to rzecz oczywista, aczkolwiek według mnie nie skazująca na porażkę. W tej notce jednak postaram się przeanalizować warunki w jakich przyszłoby ów „czołg”, mający rozwalić mur mainstreamu, konstruować.

II. Budżet

Otóż, pierwszą barierą jest budżet. W Polsce oddanej przez Niewidzialną Rękę w niepodzielny zarząd obozowi beneficjentów i utrwalaczy III RP, wielki biznes, który byłby w stanie wyłożyć fundusze na profesjonalną telewizję jest niemal bez wyjątku pezetpeerowsko-esbeckiej proweniencji i jak do tej pory ten układ znakomicie się reprodukuje, natomiast biznes zagraniczny nastawiony jest na robienie kasy bez zbędnych zainteresowań pobocznych i woli pozostawać w dobrych stosunkach ze strukturami jawnymi i tajnymi, by – jak to ujmuje Ziemkiewicz - „mieć prosto na dzielnicy”. Dotyczy to również rynku reklamowego. Żadne nieprawomyślne medium nie może liczyć na reklamy, gdyż takie wsparcie inicjatyw antysystemowych byłoby skrajnie nieprzychylnie widziane przez Dyktaturę Matołów. Przekonało się o tym choćby „Życie” Tomasza Wołka, gdy zdecydowało się na wojnę z Aleksandrem Kwaśniewskim w okresie „Wakacji z agentem”.

A że władza za pomocą rozlicznych narzędzi nacisku może doprowadzić do upadku każde przedsiębiorstwo, wiadomo m.in. za sprawą historii Kluski czy Bestcomu. Nawet tak topowe pismo jak „Uważam Rze” miało problemy z reklamodawcami – obecnie wprawdzie sytuacja jakby się poprawiła, ale nie dam głowy, czy nie stało się tak za sprawą przejęcia Presspubliki przez „właściwego” biznesmena – Grzegorza Hajdarowicza. W takiej „Gazecie Polskiej”, poza SKOK-ami reklam wciąż nie uświadczysz. Zresztą, rynek reklamowy dramatycznie się kurczy i głównonurtowe mediodajnie coraz bardziej muszą liczyć na transfery pieniędzy publicznych, m.in. ogłoszeń spółek Skarbu Państwa, czy różnych obwieszczeń rządowych lub samorządowych. A te, mówiąc hasłowo, będą rzecz jasna wspomagały „zaprzyjaźnione telewizje”, a nie „pełzający pucz” w przestrzeni publicznej.

III. Uwarunkowania polityczne

No dobrze, ale załóżmy, że znalazła się grupa straceńców gotowa wyłożyć poważną kasę na równie poważną, ogólnopolską telewizję. Może SKOK-i, może ktoś jeszcze... Taka telewizja musi otrzymać koncesję i miejsce na multipleksie, które to dobra są rozdawane po uważaniu przez politycznych mianowańców z Krajowej Rady Radiestezji i Telekinezy, jak o tym szacownym gremium wyraził się onegdaj Ludwik Dorn. Czego można się spodziewać po ekipie Dworaka pokazuje przykład Telewizji Trwam. W Warszawie odbyła się stutysięczna demonstracja, do tego wielotysięczne marsze w innych miastach – można przyjąć, że na ulice wyszło do tej pory spokojnie ze 150 tysięcy ludzi. Prócz tego dwa miliony podpisów pod petycją domagającą się miejsca na multipleksie. KRRiTv pozostaje niewzruszona, gdyż jej członkowie nie zależą od nikogo za wyjątkiem swych politycznych patronów. Należy zatem wygrać wybory i to w możliwie największym wymiarze, by ów chory system rozmontować.

I tu zaczynają się kolejne schody, bowiem trzeba zadać sobie pytanie, na ile opozycja po dojściu do władzy wykaże się wolą polityczną, by realnie coś w układzie medialnym zmienić. Czy ma już odpowiednie projekty ustaw, o których mówiła podczas panelu Ewa Stankiewicz, lub czy zamierza je napisać. Obawiam się, że może raczej ulec pokusie prostej wymiany kadrowej „onych” na „naszych” beż naruszania istoty systemu. To byłaby tragedia i niewybaczalny błąd. Tego typu „zwycięstwo”, sprowadzające się do obsadzenia stołków własnymi nominatami jest bowiem krótkotrwałe i iluzoryczne.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

PAMIĘTAM

Krzyż Smoleński=P

Tu bloguję:

image

A tego warto posłuchać:

image
image image image image
Witaj przybyszu:

Moje IP

Ściągnij i posłuchaj:

Towarzysz Szmaciak, Janusz Szpotański - czyta Gadający GrzybZapiski oficera Armii Czerwonej, Sergiusz Piasecki - czyta Gadający Grzyb

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • Dzięks :)))) pozdr. GG
  • @detoxic Tu nie chodzi o Osieckiego - tu chodzi o zachowanie Administracji, która go promuje, a...
  • @wawa Każdy ma swoją indywidualną wytrzymałość. Ja po prostu mam dosyć, tym bardziej, że...

Tematy w dziale