To, że Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej jest chyba najmniej respektowanym dokumentem w naszym kraju wiadomo nie od dzisiaj. Podobnie z Trybunałem Stanu, który w naszym kraju jest instytucją zbędną, skoro nie można rozliczać polityków z ich odpowiedzialności przed wspomnianą Konstytucją.
Ostatnio dużo uwagi poświęca się szefowi MSZ, który swoją wypowiedzią po raz kolejny wzniecił dyskusję odnośnie odpowiedzialności przed Konstytucją i sposobie reprezentowania ,,suwerennej'' RP na arenie międzynarodowej. Chciałbym usłyszeć odpowiedz od zwierzchnika pana Sikorskiego, jak po wypowiedziach na temat m.in ,,dorzynania watah'', wzniecaniu okrzyków ,,były Prezydent Lech Kaczyński'' ktoś może reprezentować Najjaśniejszą Rzeczypospolitą na zewnątrz?
Ile czasu może trwać magia studiów na Oxfordzie?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)