Blog
Kryształowy Wszechświat
I.C
I.C nieważne
31 obserwujących 292 notki 368314 odsłon
I.C, 27 kwietnia 2013 r.

O fałszywości założeń Mechaniki Kwantowej

3369 73 0 A A A

Pewien znany reżyser filmów kryminalnych Alfred Hitchcock zapytany o to jak powinien wyglądać perfekcyjny scenariusz filmu kryminalnego podał taką oto definicję: „Taki idealny kryminał musi się zaczynać przynajmniej trzęsieniem ziemi a następnie napięcie w filmie musi dalej rosnąc“.

Wziąłem sobie do serca to powiedzenie i zapoczątkowałem cykl moich notek takim właśnie trzęsieniem ziemi stawiając tezę ze neutrina są tylko wymysłem fizyków i nie maja z rzeczywistością nic wspólnego.

Następnie starałem się jeszcze zwiększyć to napięcie publikując rożnego typu hipotezy obalające zdawałoby się niepodważalne tezy nauki.

Każdy z czytelników miał okazje się przekonać że niezależnie od tego którymi aspektami nauki się zajmiemy proponowane rozwiązania są najczęściej kompletnie fałszywe i cala "nauka" to zbór bajek świadczący o daleko idącej paranoi i schizofrenii w środowisku "naukowców".

Szczególnie stan fizyki budzi moje zaniepokojenie bo tak jak żaden inny dział nauki wpływa ona na całokształt odbioru świata przez ludzi nauki ale tez nas zwykłych zjadaczy chleba.

Bzdury propagowane przez fizyków nie są dla ludzkości niegroźne. Wprost przeciwnie, ten fałszywy obraz wszechświata zdominował myślenie całych generacji ludzi produkując coraz większą liczbie psychicznych kalek. Czas wiec abyśmy się opamiętali i wrócili do tych zasad naukowego myślenia które nakreślił Kartezjusz a od ktorych "fizyka" mikroświata oddaliła się tak ze nie jest już nauka ale szarlatańskim wymysłem propagującym takie bzdury jak "spooky action at distance".

W roku 1935 fizycy Einstein, Podolski i Rosen opublikowali artykuł pod tytułem: „Can quantum-mechanical description of physical reality be considered complete?“ w którym postawili pytanie czy Mechanika Kwantowa jest teorią kompletną.

Powodem ich frustracji były założenia MK a w szczególności zasada komplementaryzmu oraz tak zwane splątanie kwantowe.

Zasada komplementaryzmu mówi że w systemach kwantowych mamy do czynienia z parami parametrów których pomiary nie mogą być dokonane jednocześnie. To znaczy jeśli przykładowo uda nam się ustalić położenie jakiejś cząsteczki to nie jesteśmy w stanie jednocześnie zmierzyć jej prędkości i na odwrót.

Z tym związane jest następne założenie, że elementy kwantowe przed pomiarem znajdują się zawsze w stanie nieustalonym. To znaczy że nie ma sensu zastanawianie się nad tym w jakim miejscu dana cząstka się znajduje czy też jaką ona posiada prędkość. W konsekwencji jest rzeczą absolutnego przypadku jaka wartość jednego z tych dwu parametrów zostanie pomierzona.

Parę miesięcy przed ukazaniem się artykułu EPR, inny fizyk o nazwisku Schrödinger jako pierwszy zwrócił uwagę na to, że w systemach kwantowych w przypadku układu cząstek nie można mówić o fizycznym stanie pojedynczych składników, ale tylko o stanie systemu jako całości. Przy tym tak zwanym splataniu kwantowym nie wiemy wprawdzie jaką prędkość ma pojedynczy składnik ale wiemy jakie różnice prędkości występują pomiędzy poszczególnymi jego składnikami.

W takim układzie jeśli będziemy wiedzieli jaką prędkość ma jeden ze składników systemu to automatycznie będziemy wiedzieć jakie prędkości maja wszystkie jego składowe. Oczywiście ta sama zasada dotyczy na przykład lokalizacji cząstek.

Einstein, Podolski i Rosen uznali w związku z tym że MK jest zaprzeczeniem zasad teorii fizycznej, szczególnie że w przypadku splątania kwantowego dochodzi do, jak to sarkastycznie sformułował Einstein "spooky action at distance" a więc do zjawowego oddziaływania na odległość.

Nasza trójka fizyków zaproponowała następujący eksperyment: należny rozdzielić dwie poprzednio znajdujące się w stanie splątania kwantowego cząstki tak aby pomiędzy nimi nie mogło dojść do wzajemnego oddziaływania. Zgodnie z MK wartość pomiaru, na przykład prędkość jednej z tych cząstek, to kwestia przypadku, dla drugiej cząstki nie można jednak więcej mówić o przypadku jeśli pierwsza z cząstek została zmierzona.

Inaczej mówiąc jeśli zmierzymy prędkość pierwszej cząstki to jednocześnie i w sposób ostateczny ustalamy prędkość drugiej cząstki.

To znaczy MK wymusza istnienie natychmiastowej komunikacji pomiędzy cząstkami i to, nazwijmy to tak, w sposób „nadprzyrodzony“, natychmiastowo, niezależnie od mechanicznych przeszkód a także od odległości pomiędzy cząstkami. mimo ze zaprzecza to jednoznacznie zdrowemu rozsądkowi.

Nasza trójka widziała tylko jedną możliwość racjonalnego wytłumaczenia tego zjawiska, a mianowicie, że własności cząstek zostały ustalone w momencie ich rozdzielenia i że w naturze muszą istnieć nieznane nam procesy których MK po prostu nie uwzględnia. W związku z czym MK nie możne być teorią kompletną.

Opublikowano: 27.04.2013 09:45.
Autor: I.C
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

taki jestem i ...

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @Autor Fińska propaganda sukcesu dla tych co są za mało rozgarnięci aby zajrzeć do...
  • @Autor Obawiam się że jest to przykład zapędów protekcjonistycznych. Zagrożenie arsenem...
  • @DIM. "Autor nigdy nie czytał też prognoz" Drogi Dimitriosie, autor nie czyta oczywiście...

Tematy w dziale Technologie