I.C I.C
790
BLOG

Dwa tygodnie piekła

I.C I.C Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 4

Nie nie, bez obawy, tym razem nie będzie to o naszych polskim piekiełku, to oczywiście nie ma upływu dnia ważności, ale o rzadkim przypadku erupcji wulkanicznej poza naszą Ziemią, o czym informowała NASA.

http://www.jpl.nasa.gov/news/news.php?release=2014-260

Informacja wprawdzie aktualna ale samo zdarzenie miało miejsce już rok temu. 15 i 29 sierpnia 2013 zaobserwowano na Io, jednym z czterech księżyców Galileusza, serię wybuchów wulkanicznych których intensywność przerosła najśmielsze oczekiwania naukowców. Wybuchy te były tak intensywne, że udało się je zaobserwować przy pomocy całego szeregi instrumentów astronomicznych w tym teleskopów Keck i Gemini.

O tym że Io jest aktywna wulkanicznie wiedziano już od dawna, to znaczy od czasu pierwszych zdjęć przesłanych przez satelitę Voyager 1 w roku 1979. Dalsze dowody jej aktywności dostarczyły obserwacje sondy Galileo oraz coraz doskonalszych instrumentów naziemnych. Dane te, a szczególnie regularne obserwacje autorów ostatnich prac na ten temat w ostatnim dziesięcioleciu, wskazują na to, że intensywne wybuchy wulkaniczne obserwowalne z Ziemi, zdążają się na Io średnio co dwa lata, jednak to co zdążyło się przed rokiem pokazało bezsens takiego statystycznego wróżenia z fusów. W ciągu dwóch sierpniowych tygodni miały miejsce aż trzy takie wybuchy, których intensywność stawia je na równi z dużymi erupcjami na Ziemi. Imke de Pater z uniwersytetu Berkeley szacuje ze w wyniku tych erupcji powierzchnia księżyca Io pokryła się lawa o miąższości 30 m na obszarze około 500 km²i. Same wybuchy były tak intensywne że lawa wydostawała się wzdłuż wielokilometrowych szczelin w skorupie księżyca.

Dodatkowa informacja uzyskana na bazie obserwacji przez teleskop Gemini North na Mauna Kea i SPEX spektrometr bliskiej podczerwieni teleskopu IRTF wskazuje że temperatura wybuchu była prawdopodobnie znacznie wyższa niż typowych temperaturach erupcji na Ziemi dzisiaj.

Oczywiście sama obserwacja wybuchów jest wysoce interesująca, jeszcze bardziej interesujące jest jednak to, że wybuchy te dokonywały się w momencie w którym planety układu słonecznego przyjęły szczególną konfigurację (grafika Nr. 2 i 3)

jak widzimy momenty wybuchów korespondują dokładnie z momentami wejścia i wyjścia planet Marsa Jowisza ze wzajemnej koniunkcji. Oczywiście trzeba przyjąć że sam moment wybuchu koresponduje też z momentem w którym również księżyc Io znalazł się w linii tej koniunkcji.

Jak można wytłumaczyć więc te wybuchy? Trzeba przyjąć że zbiorniki magmy były już znacznie wcześniej wykształcone i znajdowały się już ta czy owak na granicy wybuchu. Koniunkcja Juwisza, Marsa i Merkurego spowodowała jednak to, że nastąpiły znaczne zmiany w wartościach Tła Grawitacyjnego a tym samym zmieniły się warunki w których oscyluje materia tego księżyca. Oznaczyło to wprawdzie w przypadku pojedynczego atomu tylko minimalna zmianę jego wielkości, jednak dla magmy w zbiorniku magmowym oznaczało to jednocześnie dramatyczne zmiany w wartościach ciśnienia i temperatury tam panujących. Zmiany TG powodują bowiem to, że zmiany charakteru oscylacji poszczególnych pierwiastków nie następują liniowo ale zmieniają się indywidualnie dla każdej substancji osobno. Prowadzi to oczywiście do wystąpienia nieskoordynowanych oscylacji w obrębie molekuł i tym samym do raptownego wzrostu temperatury.

W gruncie rzeczy ten sam mechanizm który powoduje powstanie przymrozków przygruntowych.

http://pogadanki.salon24.pl/583733,przymrozki-przygruntowe-czesc-druga

Tak więc przyszłe erupcje na księżycu Io możemy z dużą dokładnością przewidzieć prognozując przyszłe koniunkcje Jowisza z innymi planetami.

Czy ta obserwacja ma dla nas jakieś znaczenie? Oczywiście że tak - nawet bardzo duże. W przypadku Ziemi wybuchy wulkaniczne też zależą od położenia ciał niebieskich i występują szczególnie często po koniunkcjach planet z udziałem Ziemi.

Rzut oka na czekające nas w najbliższym czasie koniunkcje planet nie wróży nic dobrego.

Już bowiem w dniu 02.09.2014 dojdzie do koniunkcji która swoim układem przypomina te sprzed roku z tym ze układ planet jest jeszcze bardziej zrównoważony i dojdzie do potrójnej koniunkcji z udziałem 6 planet (grafika 4). Oznaczać to musi gwałtowne skoki wartości TG wynikające z interferencyjnych efektów powstałych z nakładania się modulacji wywoływanych przez te planety. Tym samym są możliwe zarówno krótkotrwale wzrosty jak i spadki TG jednocześnie na rożnych obszarach Ziemi w zależności od ich położenia względem stref interferencyjnych. Pociągnie to za sobą całą gamę efektów geofizycznych na Ziemi, począwszy od wybuchów wulkanów i trzęsień ziemi a skończywszy na anomaliach pogodowych i klimatycznych.

http://pogadanki.salon24.pl/585345,skad-ta-powodz

Oczywiście anormalne zjawiska zostaną zarejestrowane na wszystkich planetach uczestniczących w koniunkcji ale szczególnie silnie może się to zaznaczyć na naszym Słońcu na którym te wahania TG muszą doprowadzić do szczególnie silnych erupcji.

A wiec można się spodziewać kolejnej fazy zwiększonej aktywności oraz wybuchów skierowanych ku Ziemi. Do czego to może doprowadzić opisałem w całym szeregu notek, do których lektury serdecznie zachęcam.

Wprawdzie nie możemy niczemu zapobiec ale przynajmniej można się przygotować na ciężkie czasy.

PS. Ta informacja o szczególnie wysokiej temperaturze lawy w trakcie erupcji na Io jest o tyle ciekawa bo świadczy o tym, jak ograniczone są możliwości badawcze spoktrometrow już w obrębie Układu Słonecznego. Widmo emitowane przez lawę nie odpowiada bowiem w niczym temu znanemu z warunków ziemskich i sugeruje całkiem inny rozkład temperatur, jeśli przyjmiemy dane ziemskie jako kryterium oceny. Oczywiście w trakcie koniunkcji nastąpił tam o wiele większy wzrost TG a tym samym emitowane fotony były bardziej „energetyczne“ niż w normalnych warunkach. Stad oczywiście fałszywe oceny temperatury lawy.

Zobacz galerię zdjęć:

I.C
O mnie I.C

taki jestem i ...

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Technologie