Moja pointa obchodów 4 czerwca.
W polsacie transmisja koncertu z Placu Teatralnego.
Po pół godzinie – teleobywatele mają przerwę na reklamy, choć koncert trwa nadal. Po kwadransie – następne reklamy – koncert idzie swoją ścieżką. Mija 22,00 i transmisja się urywa. Ot tak, bez zakończenia. Niedzwiedzki coś tam chyba jeszcze mówi ale już lecą napisy i nie ma dźwięku. I zaraz kolejne reklamy.
Jesteśmy wreszcie we własnym domu –jak się mawiało w 89.
Wszystkiego najlepszego z okazji naszego święta, Drodzy Obywatele.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)