0 obserwujących
69 notek
46k odsłon
  272   0

Kazus Duda - Kamiński - o ograniczonym suwerenie.

Dużo ostatnio wylano atramentu na temat Pana Prezydent i Pana K. Chciałem podzielić się więc pewnym ciekawym spostrzeżeniem. Istnieć może otóż ciekawa konsekwencja całego zamieszania.
Otóż rozważmy poniższy kazus (przypadek):
1. Zgodnie z informacją na stronie Kancelarii Prezydenta - o ułaskawieniu "Istotą tego uprawnienia jest całkowite lub częściowe uwolnienie skazanego od skutków karnych prawomocnego wyroku sądu.".
2. Ustawa Kodeks Wybroczy art. 11 § 2. Nie ma prawa wybieralności w wyborach osoba:
1) skazana prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe;
3. Ustawa Kodeks Wybroczy art. 247. Przesłanki wygaśnięcia mandatu posła
§ 1. Wygaśnięcie mandatu posła następuje w przypadku:
2) utraty prawa wybieralności lub nieposiadania go w dniu wyborów;
4. Zgodnie z art. 1 ust.2 pkt. 1 Ustawy o Rejestrze karnym, do tego rejestru wpisywane są dane o osobach między innymi prawomocnie skazanych za przestępstwa lub przestępstwa skarbowe.
5. Ustawa Kodeks Wybroczy art. 248 "§ 3. Jeżeli po przekazaniu informacji, o której mowa w § 2, Minister Sprawiedliwości uzyska z Krajowego Rejestru Karnego informację o posłach skazanych prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego lub za umyślne przestępstwo skarbowe lub o posłach pozbawionych praw publicznych prawomocnym orzeczeniem sądu, niezwłocznie przekazuje ją Marszałkowi Sejmu. ".
6. Ustawa Kodeks Wybroczy art. 249. Stwierdzenie wygaśnięcia mandatu posła
§ 1. Wygaśnięcie mandatu posła niezwłocznie stwierdza Marszałek Sejmu w drodze postanowienia.

Idąc więc po kolei od 1. do 6. Pan Prezydent swoim ułaskawieniem stwierdził, że Pan K. został skazany prawomocnie. Sąd powinien więc uprawomocnić wyrok i przesłać informację do KRK. Z KRK Minister Sprawiedliwości przesyła wiadomość do Marszałka Sejmu, a on niezwłocznie wygasza mandat Pana Ministra K.

Oczywiście sąd może nie uprawomocnić wyroku i nie wysłać wiadomości do KRK, ale wtedy jaki jest jego status? Pan K. wiecznie będzie skazany nieprawomocnie. Przyjmuje się jednak, że prawomocność to sytuacja prawna charakteryzująca się niepodważalnością orzeczenia. A za Kancelarią Prezydenta "Akt łaski nie zmienia wyroku sądu i nie podważa winy skazanego. Celem postępowania nieułaskawionego jest ustalenie, czy po wydaniu prawomocnego wyroku zaistniały w życiu skazanego szczególne wydarzenia powodujące nadmierną dolegliwość wymierzonej kary." Czy zatem wyrok może być w nieskończoność nieprawomocny, a przez to Pan K. nie utraci mandatu?

Istnieje oczywiście odpowiedź, że sąd odwoławczy powinien uchylić wyrok skazujący i umorzyć postępowanie karne na podstawie art. 17 par. 1 pkt 11 kodeksu postępowania karnego, ponieważ zachodzi w sprawie "inna okoliczność wyłączająca ściganie".

Nie rozwiązuje to jednak sprawy o tyle, że "Osoba nieprawomocnie skazana nie podlega ... żadnej sankcji, którą można by jej w ramach „prawa łaski" darować lub złagodzić." Czyli Pan Prezydent nie miał podstaw do zastosowania prawa łaski o tyle, że Pan K. nie miał o co do niego występować bo jak sam zaręczał jest niewinny.

Pojawiają się więc komentarze by sąd dokończył apelację skoro nie została wycofana. No ale tu kolejny problem, sąd nie powinien ignorować decyzji Pana Prezydenta i postępować tak jak by się nic nie stało. Co więc może nasz wymiar sprawiedliwości zrobić. Rozwiązań pewnie jest w ramach obecnego prawa kilka.

Sąd odwoławczy może zawsze zadać tzw. pytanie prawne Trybunałowi Konstytucyjnemu i zgodnie z jego orzeczeniem dokończyć procedurę sądową.

Jest możliwe, iż sędzie/sędziowie uznają, że w "Art. 139. Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu." istnieje związek między zdaniempierwszym i drugim. No i oczywiście należy uwzględnić artykuł Art. 42 ust. 3 Konstytucji "Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu." Umorzenie więc postępowania przez sąd powoduje, że ułaskawienie staje się bezzasadne bo nie było od czego ułaskawiać.Więc, np. na podstawieArt. 458. Kpk "Przepisy dotyczące postępowania przed sądem pierwszej instancji stosuje się odpowiednio w postępowaniu przed sądem odwoławczym, chyba że przepisy niniejszego rozdziału stanowią inaczej. " sąd odwoławczy stosuje Art. 339. § 3 pkt. 3 "Prezes sądu kieruje sprawę na posiedzenie także wtedy, gdy zachodzi potrzeba innego rozstrzygnięcia przekraczającego jego uprawnienia, a zwłaszcza:3) wydania postanowienia o niewłaściwości sądu lub o zmianie wskazanego w akcie oskarżenia trybu postępowania". Uznając, że to Pan Prezydent ostatecznie zmienił tryb postępowania swoim aktem i uniemożliwił rozpoznanie apelacji. Sąd w mocy pozostawia wyrok I instancji (pozwala się mu uprawomocnić) i jego konsekwencję czyli akt łaski. Co ciekawe należy zaznaczyć, że sąd odwoławczy nie orzeka o winie bądź niewinności Pana K. (i innych ułaskawionych) stwierdza jedynie, że nie posiada uprawnień do ingerowania w konstytucyjne prerogatywy prezydenta. Oznacza to, że Pan Prezydent stosując Art.139 konstytucji zastosował go łącznie z Art. 42 ust.3.

Jest to oczywiście naciągany sposób postępowania bo pozawala ingerować Panu Prezydentowi w postępowanie sądowe (wymiaru sprawiedliwości) czego robić nie może - Art. 175. ust. 1. Wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe. Jednak pozwala uniknąć sytuacji w której to Pan Prezydent mógłby orzekać o winie kogoś zgodnie z konstytucją uznawanego za niewinnego. Przyjmujemy, że zrobił to sąd I instancji.

Widać więc, sąd odwoławczy ma możliwość orzekania dość dowolną. Nadzieje należy mieć jednak że sąd skorzysta z tzw. pytanie prawnego do Trybunału Konstytucyjnego i tym samym problem zostanie rozstrzygnięty ostatecznie.

Na zakończenie należy zauważyć, że Pan Prezydent dał oczywiście możliwość przećwiczenia jeszcze przed Trybunałem Konstytucyjnym "Art. 79. ust. 1. Każdy, czyje konstytucyjne wolności lub prawa zostały naruszone, ma prawo, na zasadach określonych w ustawie, wnieść skargę do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności z Konstytucją ustawy lub innego aktu normatywnego, na podstawie którego sąd lub organ administracji publicznej orzekł ostatecznie o jego wolnościach lub prawach albo o jego obowiązkach określonych w Konstytucji." na podstawie "Art. 45. ust. 1. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd." Tu zdaje się, że Pan prezydent naruszył tą przesłankę gdyż pozbawił Pana K. tego prawa w tym w szczególności "Art. 176. ust. 1. Postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne." Wydaje się więc, że Pan Prezydent mógłby aktem łaski pozbawić dowolnego obywatela prawa do sądu. Każdy więc obywatel może zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego w celu ochrony swoich praw.

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka