1 obserwujący
21 notek
15k odsłon
  232   0

Patriarcha Cyryl - W Ukrainie armia rosyjska walczy z paradami gejowskimi.

Jak wiadomo moskiewski patriarcha poparł bandycki napad Putina na Ukrainę, kolebkę ruskiego prawosławia.

W odpowiedzi szef polskiego katolickiego Episkopatu zaapelował do Cyryla, by wpłynął na Putina w celu zakończenia wojny, oraz wezwał rosyjskich żołnierzy, by nie uczestniczyli w tej wojnie i nie wykonywali rozkazów. Arcybiskup Gądecki chyba sądził, że ten apel ma jakieś szanse, skoro 10 lat temu doszło do pojednania obu kościołów w czasie wizyty patriarchy w Warszawie.

Niestety, Moskwa sobie zakpiła z tej prośby i to w czasie Wielkiego Postu, błogosławiąc napaść na brata-sąsiada stwierdzając, że ma ona wymiar metafizyczny. 

Bo de facto jest ona walką w obronie świętości, które są bronione m.in. przez donbaskich watażków, przeciw grzesznemu światu ( czytaj: Zachodowi ), którego to grzechu ucieleśnieniem są parady gejowskie.

Polscy fanatycy katoliccy będą więc zachwyceni, że wreszcie ktoś walczy zbrojnie z zarazą LGBT i już ten zachwyt widzimy po pojawieniu się wielu promoskalskich komentarzy ( choćby na salonie ) sprzeciwiających się przekazaniu Kijowowi polskich Migów, by mogli oni zmniejszyć ilość zbrodniczych rosyjskich nalotów na ukraińskie miasta i wsie.

Moskiewska cerkiew ma zresztą dość długie tradycje wspierania wielkoruskiego imperializmu, że o wyklęciu Lwa Tołstoja za pacyfizm nie wspomnę.

No i ciekawe czy jak się wypomina Tuskowi lepsze relacje z Putinem w dalekiej przeszłości, polski kościół katolicki będzie karcony za "pojednanie" z Cyrylem 10 lat temu? 




Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale