poldek poldek
651
BLOG

Dlaczego tylko co 5 ksiądz odchodzi z kapłaństwa..... ????

poldek poldek Polityka Obserwuj notkę 6
Jestem człowiekiem który przynalezy do Kościoła z przekonania.
Jestem zaskoczony tą informacją i nie zaskoczony. Jestem związany z Kosciołem i duchowieństwem - mam wielu przyjaciół u "diecezjalnych", zakonych, sióstr zakonnych.....
Widuje się z nimi przy wielu okazjach. Oni akurat się trzymają... .
MOim zdaniem kwestia odejść jest to zawsze kwestia dojżałości człowieka oraz umiejętności budowy właściwych relacji ze samym sobą, Bogiem oraz otoczeniem.
Jeśli tej budowy relacji zabraknie lub jedna z tych relacji zostanie przerwana zawsze życie "człowieka duchownego" będzie zawirowane i koślawe, slazane na wywrotkę... .
Sądzę, że na te decyzje ma wpływ wiele czynników. Wśród nich należy powiedzieć, że dzisiejszy swiat jest bardzo wymagający od Księży.
Dziś już Ksiądz nie ma takiej pozycji społecznej jak ii uznania społecznego jak kiedyś(moja szkoła podstawowa, średnia...).
POnadto, inną dziedzina jest to jacy ludzie przychodzą do seminariów: z jakich rodzin, z jaich mocnych moralnie i Wiarą rodzin. Często do semianriów przychodzą ludzie tzw. poszukujący a nie ugruntowani jeszcze w wierze... .  W ciagu 6 lat studiów nie mozna zbudować osobowści która jest jeszcze niezdecydowana a jedynie poszukuje.
Ja uważam osobiście, że lepiej jest gdy seminarzysta podczas studiów dojdzie do wniosku, ze to nie jego droga niż pozostanie w niepewności i odejdzie kiedyś... .
Zatem tymi odejściami z seminariów ni ezawracałby m sobie głowy. Ludzie poszukują transcedencji, poszukują ducha w sekuralyzowanym świecie. Przychodzą do seminarium odchodza i szukają dalej - nie  to, że w seminarium nie znaleźli ale to nie ich droga.
Co do KSięży: jest wiele powodów aby czuli się sfrustrowani. Żyjemy w takim świecie, że wszyscy muszą być Cool, na fali, na topie.
Katecheza jest bardzo trudna w szkole, życie w samotności i w celibacie w zseksualizowanym świecie w którym panuje kult ciała nie jest łatwe.
Poczucie niedocenienia ch pracy, samotności, itd. Z tym trzeba umiec sobie radzić. 
Można byłoby długo pisać. Ale do czego zmierzam:
otóż wydaje mi się, ze Ksiądz to trudny chleb i powołanie. MOże nadchodzi czas, że ilość bedzie przechodzić wjakość? Mam nadzieję, że w metodach krztałcenia jak i formacji przyszłych księży pojawią się takie które pomogą się przygotować do pracy kapłańskiej jak i pomóc imprzede wszystkim rozpoznać "czego od nich oczekuje Bóg"... .
Odejścia będą - zawsze były. Ale w tych odejściach ważne aby nie dorabiać polityki.. . Kapłaństwo jest zobowiązaniem oraz zaufaniem Chrystusowi - NAjwyższemu Kapłanowi. Jeśli ktoś rezygnuje z tej drogi, to na mój gust z jego wiarą i relacją z Najwyższym może być krucho... .
Dlatego my - wierzący powinniśmy otaczać opieką swoich duszpasterzy: nie tylko modlitewną ale także ludzką, życzliwością i zrozumieniem. Często brak wdzięczności ludzkiej wobec kapłanów sprawia, że rośnie poczucie, ze ich praca jest mało potrzebna... .
Ale przecież chcąc być przyzwoitym czlowieiem, ojcem, mężem trzeba do tego dązyć śiwadomie, bezinteresownie i konsekwntnie. Często wbrew własnemu egoizmowi, przyjemności... . Świadoma decyzja i działanie.
Róbmy swoje, kto w jakim miejscu funcjonuje. Nie szukajmy gruszek na wierzbie ale róbmy swoje. Często się wydaje, że zmiana "pokoju" odmieni nasze życie. A może problem w tych suuacjach jest w "nas" w tych którzy odchodzą z kapłaństwa, z małżeństwa, z Kościoła..... ????
poldek
O mnie poldek

********************************* ---- poldek34@gmail.com,

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka