poldek poldek
85
BLOG

"Sukces(niczym drabina), musi być oparty o solidny punkt podparc

poldek poldek Kultura Obserwuj notkę 2
Witam,   
dziś kolej na przerwany cykl o sukcesie. Było już o "materialistycznym" pojęciu sukcesu i zagożeniach z tym związanych... . W sposób naturalny utożsamiam szczęście z sukcesem... .
  
Jeśli człowiek jest bytem cielesno-duchowym to nie można mówić o "sukcesie" gdy ta sfera ludzkich oczekiwań i pragnień nie zostanie "realizowana".   Ś.P. Jan Paweł II mówił: "Człowiek bez łączności z Bogiem zanika, zapada się w mroki..". Nie patrzy na siebie z podziwem lecz czuje się raczej jak jeden z organizmów bilogicznych, który osiągnął wyższy poziom rozwoju. Gdy ma pieniądze i władzę, staje się "panem życia i śmierci" - jak krokodyl, który panuje nad swoim "stawem"...
   
Pisząc o Bogu nie twierdzę, że tylko "wierzący" mają szansę na spełnienie - gdyż znam wielu niewierzących, którzy są bardzo przyzwoitymi ludźmi i "do szczęścia im nic nie brakuje".
Ale chodzi mi o to, że "sukces prawdziwy" dający szczęście domaga się szanowania zasad:   "Wspinając się na drabinę sukcesu, bądź pewien, że stoi oparta o właściwą budowlę".   Rzecz dotyczy zasad: aby nie iść po trupach, aby nie kraść, aby nie oszukiwać ale aby w zgodzie z własnym sumienniem pracować i cieszyć się Życiem.
Pamiętam jak bylismy w narzeczeństwie - świadomie podjęlimy decyzję o tym, że do ślubu nie będziemy współżyć.. . Że doniesiemy ten nasz skarb "do ołtarza". Wiązało się to z "wysiłkiem" ale się udało. Mamy duży szacunek do Nas, do siebie, do mojej żony i tego co nas łączy. Co najbardziej pomaga w konfliktach i sprzeczkach... .
Wtedy gdy "sukces" zdobywany taką drogą wiąże się to z błogosławieństwem dla nas jak i innych... . Gdyż osiągnięcie sukcesu przeze mnie nie będzie oznaczać krzywdy dla kogoś innego... .
A nasze szczęście będzie "promieniować" - jesteśmy jako ludzie(w pewnym sensie) zbiorem naczyń połączonych.. .
  
Po każdym naszym "kroku" w sensie fizycznym powstaje zawirowanie powietrza: gdy przejeżdża obok nas samochód, rower odczuwamy "wiatr".. , gdy ktoś używa  ładnie pchnących kosmetyków również czujemy.. .
Tak po każdym czynie pozostaje "ślad"  - dobry lub zły i to właśnie od tego zależy jakim staje się świat i jego oblicze.   Od najmłodszych lat nosimy w sobie pragnienia i marzenia o wielu rzeczach. Z czasem jednak o nich zapominamy lub nie przywiązujemy do nich wagi, a szkoda.
MOże świat byłby bardziej przyjazny i "uśmiechnięty", gdybyśmy byli bardziej konsekwentni w ich realizowaniu?
Przecież jesteśmy stworzeni do przekraczania siebie, gdyż, takie pragnienia nosimy w sobie. Byle co nas nie zadowoli, cały czas poszukujemy i przechodzimy "planszę" dalej.. .
Gdy "stajemy w miejscu" wszystko staje się nudne, powszednie, czarno białe, męczące. Opanowuje nas "blaza" - któż z nas tego uczucia nie zna.... . My lubimy "ruch i działanie"... .  
Tak jak na klasówce: nie jest sztuką jest napisać na 6 posługując się sciągami.
Sztuką jest napisać na 6 bez ściągania "błyskając" swoją wiedzą. Ale aby błysnąć trzeba "mieć przysiad i wytrwałość".... .
Zasady moralne więc istnieją, po to abyśmy również przekroczyli to co wydaje się nie do "przejścia"... . Czasem wiąże się to z "przysiadem i i wytrwałością" ale radość jest pełna i murowana a także satysfakcja oraz poczucie własnej wartości... .
  
... gdyż to kim się stajemy jest ważniejsze od tego co osiągamy... . Nie jest ważne co robimy ale ważne jest to Kim nas uczyni "to robienie".. .
poldek
O mnie poldek

********************************* ---- poldek34@gmail.com,

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura