Przyjechałem jakieś 10 minut wczesniej więc sobie siedziałem w 3 ławce i podziwiałem nadzwyczają biel kwiatów w bukiecie u stóp ołtarza... . MOże to dziwne, że kwiaty mogą człowieka "zatrzymać", ale jak człowiek w biegu cały tydzień to .... , kwiaty piękna sprawa.
No ale idąć tropem hodowania piekności w ogródku...: pamiętam jak moja mama w mały ogródeczku przydomowym na wsi, zasiewała kwiaty i zasadzała byliny chowane przed zimą w piwnicy..... . Pamiętam jej radość z dobrze zrobionej roboty, cierpliwego pielenia rabatek z chwastów, które mogły zepsuć całą "zabawę" z pięknem kwiatów.... . Zmęczenie ale także radość i spacery do ogórdka, :-)))
Sobie myślę dalej. Kurcze! Skoro tak piekne roslinki pojawiają się, przekwitają i giną.... ,by za rok znowu może zakwitnąć, to u liha człowiek musi być Oczkiem w głowie Pana Boga... .Bóg chyba chce, aby człowiek był piękny jak kwiat.... , chyba proces kwitnięcia kwiatu zwanego człowiekiem trwa długo skoro życie nasze trwa o wiele dłużej niz kwiatka. Więc trzeba to zakwitnienie rozłożyć na lata.
Recepty na dobry wzrost prozaicznie proste - rady ewangeliczne. Potrzeba tylko zaufania, że to właściwa recepta i do "roboty".A co z chwastami? Ano chwasty w ogrodzie się pieli i wywala na zewnątrz.
Uprawa człowieczeństwa i kwiatów to podobne pewnie zajęcia. W obydwu przypadkach potrzebne jest czuwanie i reakcja. W uprawie kwiatów zasady tolerancji dla chwastów nie da się zastosować, gdyż chwasty przerosną DELIKATNE KWIATY. Wprowadzą haos i zepsują rabatkę.
Czy wogóle jest to mozliwe? Przecież nikt czegoś co jest chwastem nie nazywa kwiatem.... . A ten kto by hodował osty, perze, i inne takie nie wzbudzałby chyba zachwytu i nie zasługiwał na "poważne potraktowanie".
"Przypatrzcie się liliom polnym....." - no przecież w przyrodzie jest Odpowiedź.. .



Komentarze
Pokaż komentarze (5)