Do netu trafiłem jak gdyby przypadkiem.. . Byłem kiedyś oglądaczem programu Lisa Co z tą Polska i czasem zaglądałem na jego forum.
Po pewnym czasie spotkałem tam kilku fajnych ludzi którzy tutaj też blogują: Maryla, Franek Gajek, Balzak(który już niestety z salonu wybył), Stef, i inni... . Tak więc przypiąłem się do forum programu Lisa i tam własciwie spędziłem wiele czasu na dysputach, :-)))Potem przestałem oglądać CZTP no i forum również zniknęło... . Nie wiem czy to zbieg okoliczności czy też coś bardziej podejrzanego.. .
Forum padało a równolegle pojawił się wtedy salon24. Więc naturalną siłą rzeczy przeniosłem się z platformy WP.pl do Janesów. DO tej formuły niełatwo było przywyknąć - salon to nie forum... . Mniej dysput więcej namysłu -> aby coś skrobnąć już trzeba sie "bardziej zastanowić".Ale mogę dziś powiedzieć, że zadomowiłem się tutaj. Formuła blogowania mi się spodobała.
CO prawda mniej już zajmuję mnie doraźna publicystyka-> tylu ekspertów od tych spraw, tyle kurzu i słów..., że tylko przeglądam tytuły na sg i zaglądam na wybrane blogi.Cieszy mnie, że są tutaj ludzie którzy są zdystansowani do polityki na tyle aby pisać o innych życiowych sprawach.
Teraz jeszcze do tego "urodził się nam " Smakoszek, więc przybyło jeszcze jedno miłe miejsce w salonie.Więc lubię salon - można w nim znaleźć fajne zakątki jak i fajnych ludzi.
A przecież życie to nie tylko polityka. Choć mam swoje poglądy polityczne, wyrażam je od czasu do czasu, uważam, że inni mają w tych sprawach więcej do powiedzenia - na bierząco. :-)))No ale, po co właściwie piszę. Piszę, bo fajnie jest przelać na ekran to co się myśli, to co "w duszy gra" a jeszcze fajniej jest skonfrontować to "granie w duszy" ze zdaniem innych.. .
Wpadam do Maryli zorientować się co w Polityce piszczy i do Franka który na służbie zdrowia się zna. I Leskiego poczytam aby sprawdzić o czym myśli lekko znudzony w przerwie między laifowaniem a innym zajęciem, :-)))
I nawet do Sadurskiego od czasu do czasu zaglądnam, choć pewnie ilekroć się u niego wpisywałem to polemicznie... .
I u SOsenki jestem codziennie po kilka razy bo lubie ją i chciałbym aby przez ten "ogień i wodę" przeszła obronną ręką, mocniejsza i bardziej sobą.. - by odczytała i rozszyfrowała właśnie tak "dramatycznie zakodowany komunikat" od Najwyzszego... .
***************
***************
Głupio byłoby gdyby na wakacje wszyscy wybyli z niego na urlop... .p.s.
Chciałbym jeszcze podziękować wszystkim życzliwym osobom którzy poprzez to, że jakoś się z nimi stykam na salonie mnie "oswoili" w sensie pozytywym, że tu zaglądam. Gdyż przecież istotą salonu jest dzielenie się.... .
WIęc dziękuję za podzielenie... .



Komentarze
Pokaż komentarze (13)