Wpis dedykuję Warpie, który życzył mi miłego dnia. Opisuję więc ten miły dzień, a właściwie wieczór go wieńczący,:-)
Kilka dni temu byłem z całą swoja rodziną na kolacji u bardzo nietypowych gospodarzy. W „Klasztorze u sióstr” ale bardzo nietypowych jak na naszą szerokość geograficzną.
Dlaczego?
Dlatego, że w ogóle nie wyglądają owi "gospodarze domu", a raczej gospodynie – dwie młode dziewczyny, jak siostry zakonne.
Z zewnątrz wyglądające jak osoby świeckie: strój, fryzura sposób zachowania – „nic” nie sugerujący… . A w rzeczywistości są siostrami zakonnymi żyjącymi w duchu ewangelicznym - śluby zakonne.
s.Diana pochodzi z Włoch. Wstąpiła do Zgromadzenia mającego siedzibę w Słowenii. A od kilku lat w Krakowie. Jest pracownikiem naukowym na Akademii Teologicznej. Mieszka ze z drugą siostrą nie w tradycyjnym „klasztorze”, ale w normalnym blokowym mieszkaniu trzy-pokojowym.
Sposób życia tych sióstr polega na tym, że składają śluby oraz żyją w dwuosobowych wspólnotach pośród „blokowisk”, w miastach – ojczyźnie Ojca Świętego. W Krakowie wylądowały sowodu Jana Pawła II.... :-)
Mieszkanie 3 pokojowe na jednym z osiedli w Krakowie na 3 pietrze, ale z jedną różnicą odróżniającą od innych mieszkań, że w jednym z pokoi jest kaplica, w której mieszka Jezus Eucharystyczny w tabernakulum. A więc w mieszkaniu mieszkają 3 osoby: dwie siostry i Jezus.
Szczerze powiedziawszy to niecodzienne uczucie być w mieszkaniu i mieć świadomość, że obok w pokoju mieszka Bóg.
Ciekaw jestem czy mieszkańcy( mieszkań) na tym samym poziomie jak i osiedlu, są świadomi tego jakiego mają Sąsiada…. ?
Mało tego, ciekaw jestem, jakie mieliby miny, gdyby dowiedzieli się, że za ścianą jest Tabernakulum a w nim Jezus Chrystus.
******************************************
Jeśli kogoś interesuje z czego żyją siostry, odpowiadam:
- siostry podejmują zwykłą pracę wg swojego wykształcenia i posiadających specjalizacji.
- podejmują też pomoc w parafii: organista, opiekun chóru i inne potrzeby bierzące w parafii na terenie której mieszkają.. .
- Niby zwyczajne życie, lecz jakże niezwyczajne. Niby normalne dziewczyny, kobiety a "inne". Gdyby nie zdradziły podczas naszej znajomości, że są osobami konsekrowanymi(tak nazywa się osoby składające śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa) nigdy bym się nie domyślił.... .
- Tak więc nigdy nie wiesz "kto mieszka za ścianą"….. . J))



Komentarze
Pokaż komentarze (15)