Czytam różne opinie od dwóch dni na temat tragedii w Alpach francuskich - nie zbierałem dotąd głosu na swoim blogu lecz podcztywałem różne wpisy blogerów.
Jedne pytały o Boga, drudzy o Objawienia Maryjne, trzecie o Katolików, którzy pielgrzymują i uciekają się w obronę Maryi a giną za kilka "chwil" spadając z mostu.
Chcę napisać dlaczego uważam, że w przypadkach, gdzie ginie wiele ludzi podczas jednego zdarzenia jest ona zasadna.
Moim zdaniem z kilku względów:
1. Jest to znak solidarności rodaków z niezyjącymi a także ich cierpiącymi rodzinami
2. Jest to wyraz szacunku wobec tajemnicy śmierci i cierpienia - moment na zatrzymanie i refleksję.
Ta refleksja jest bardziej potrzebna tym którzy żyja tutaj niż ulegli wypadkowi i ich rodzinom.. , bliskim.. .
3. Jest to zapalone "czerwone światło" dla tych, którzy podróżują, prowadzą autokary,podróżują podczas wakacji.

Żałoba narodowa to "coś'.... , jak wspólnotowe zapalenie zniczy na grobach tragicznie zmarłych. Może powinniśmy w takich dniach wspominać wszystkie ofiary tragicznych wypadków i wydarzeń.... . Przecież łączy na nie tylko to co się kojarzy z "Małyszem", "Kubicą", "JPII" ale przecież tragedie i nieszczęścia... .
A ogłoszenie żałoby narodowej przez Państwo jest moim zdaniem pięknym wyrazem tego, że Państwo to nie tylko maszynka do dystrybucji i redystrybucji środków ale wspónota Ludzi na wyższym poziomie.
Stąd też uważam, że jest to słuszna decyzja władz państwowych.
Śmierć wielu ludzi - odejście do Boga - podczas jednego wydarzenia..... , to nie błache wydarzenie, które należy traktować jako powszednie zdarzenie... . Nie może ujść uwadze... .
POdoba mi się wsparcie Państwa, które podaje swoim Obywatelom "pomocną dłoń" na terytorium obcego Państwa.
*********************
"Twoja miłość jak ciepły deszcz.... ,
Twoja miłość, jak morze gwiazd za dnia.. ."
....o zmarłych pamiętam i ufam, że "droga" którą podążyli ku Stwórcy
jest dla nich najbezpieczniejszą
z możliwych dróg... .
p.s.:
Życie,
to "cholernie" niebezpieczne zajęcie.... !!!!
Jedyna pociecha to ta,
że:
Człowiek NIE jest w tym wszystkim SAM.. ,
i (wydaje się) taki cel jest żałoby narodowej.
SAM - Nie tylko ten, który zginął Ale i tym bardziej TEN Który Ocalał... ..

Bo czasem..... jedna tęcza to za mało:
""Chcę, żeby byli wokół mnie ludzie. Panikuję, myśląc o chwili, gdy mój dom będzie pusty... .". C.S.Lewis
Komentarze
Pokaż komentarze (29)