Pewnie się niektórzy spodziewali komentów bierzączki związanej z orzeczeniem PKW, czy też wyczynami "ekologistów" czy "ekologów". A ja zupełnie w innej sprawie.
- pstrągi milczały,jakos dziwnie spokojnie na mój widok. Czyżby nawet grożące niebezpieczeństwo złowienia nie robiło wrażenia? Ale ja nie z tym zamiarem - a one o tym widać dobrze wiedziały, :-)))
- potok co robi swoje, i płynie czy w nocy, czy w dzień, w zimie i w lecie ten sam i tak samo. I nie znudzony tym jednostajnym sposobem życia, szumiał sobie "nudnie";
- i owce które niczym się nie zajmują poza beczeniem od czasu do czasu wyjadaniem trawy, piciem wody... i.... . A najbardziej mnie zastanawia ich "pokorny wygląd" i zaciekawione spojrzenia - może wyglądałem jak "unikalny baran"... ?
- i kamień, który "za karę w środku zimnego potoku postawiony" - nie narzeka lecz znowu... milczy ale wygląda na zasłuchanego w odgłosach szumiącej rozpychąjącej sie wody.... . Nie protestuje, że "milczący musi być",..... pośród krzykliwej wody... .
O czym mówią napotkani wyżej zaprezentowani.... ? O "niczym ważnym" - ale na pewno zasłuchani.. .
Przyroda pokornie "słucha", nawet stojąc nieruchomo jak kamień pośrodku lodowatego potoku, czy owca najzwyklejsza bo hodowana... .
Czy życie to nie więcej niż "pozycja, kariera, stan konta.. ". Czy życie nie jest bardziej "słuchaniem" niż posiadaniem...... . O tym góry "mówią.." . Jakoś widać - mi się tak zdaje - że cokolwiek byśmy nie robili i w czymkolwiek nie żyli: "słuchanie" to święta rzecz... .
_____________________________
*może banalny wpis, ale o czym napisać żegnając się z przyrodą, której bierzączka do życia niekoniecznie potrzebna.. .



Komentarze
Pokaż komentarze (11)