Pewnie znany ze słyszenia lub niektórym z nas osobiście. Człowiek, Kapłan - świadek Kozielska i miejsc pamięci o pomordowanych żołnieżach na wschodzie zmarł.
(fot. Paweł Kopczyński )
Spotkałem go kiedyś - jeszcze w latach studenckich w Szklarskiej Porębie... - niezwykle skromny i umiejący słuchać Kapłan.. . Przy tym, osoba od której czuło się "bijącą wielkość". Co ciekawe była to Wielkość Pokornego... . Nie wiedziałem wtedy kim on jest ale wydawało się, że to człowiek o sprawności żołnierza - mimo, siwych włosów, i to nie tylko w wymiarze fizycznym ale także osobowościowtm. Mowa o ks. Zdzisławie Peszkowskim.
Jak podaje portal www.wp.pl:
Duchowny zmarł po długiej chorobie, w szpitalu w podwarszawskim Aninie. Znany był w Polsce i za granicą z niezłomnej walki o pamięć pomordowanych w Katyniu, Miednoje i Charkowie.
Odszedł ktoś bardzo nam bliski, autorytet, przewodnik, żywy świadek tragedii katyńskiej, śmierci naszych ojców - tak o śmierci prałata powiedział prezes Federacji Rodzin Katyńskich Andrzej Sariusz-Skąpski.
Metropolita warszawski Kazimierz Nycz podkreślił, że ks. Peszkowski całe swoje życie koncentrował na dochodzeniu do prawdy o Katyniu, jej ujawnieniu oraz osiągnięciu sprawiedliwości w tej sprawie.
Sam kapelan mówił o sobie - Moje życie to jedno wielkie zdumienie nad wielkością i miłosierdziem Boga.
Zdzisław Peszkowski urodził się 23 sierpnia 1918 r. w Sanoku, w rodzinie pieczętującej się herbem Jastrzębiec. Jako absolwent Szkoły Podchorążych Rezerwy Kawalerii w Grudziądzu brał udział w kampanii wrześniowej 1939 r. Wzięty do niewoli sowieckiej, więziony był w obozie w Kozielsku, Pawliszczew Borze i Griazowcu. Zdołał jednak uniknąć śmierci w Katyniu.
Z Armią Andersa przeszedł szlak bojowy od Rosji przez Bliski Wschód, Włochy i Anglię. Po drugiej wojnie światowej studiował m.in. na Oxfordzie, później w polskim seminarium w Orchard Lake, na Uniwersytecie Wisconsin i Polskim Uniwersytecie na Obczyźnie. W 1954 r. został wyświęcony na kapłana. Wykładał teologię pastoralną, literaturę i język polski w Polskim Seminarium Duchownym św. Cyryla i Metodego oraz St. Mary's College w Orchard Lake.
Opublikował ponad 100 pozycji z zakresu teologii, historii Polski, literatury i filozofii. Napisał m.in. 11 książek o Janie Pawle II i 12 o kard. Stefanie Wyszyńskim.
W połowie lat 90. został Kapelanem Rodzin Katyńskich i Pomordowanych na Wschodzie. Był też Kapelanem Chorych Polonii i naczelnym kapelanem Związku Harcerstwa Polskiego poza granicami Kraju. Oprócz tego pełnił funkcję prezesa Fundacji Golgota Wschodu.
Dzięki jego staraniom udało się m.in. doprowadzić do końca budowę cmentarzy w miejscu pochówku polskich ofiar w Katyniu, Miednoje i Charkowie. W styczniu 2006 r. Sejm zgłosił jego kandydaturę do pokojowej Nagrody Nobla.
Ks. Peszkowski nie stronił od nietypowych spotkań z młodymi ludźmi. To on w 2001 r. wystrzałem z pistoletu dał sygnał do rozpoczęcia I Motocyklowego Rajdu Katyńskiego, który stał się już coroczną tradycją. źródło: http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9274870&rfbawp=1191836968.953&ticaid=149a3
Odszedł ktoś bardzo nam bliski, autorytet, przewodnik, żywy świadek tragedii katyńskiej, śmierci naszych ojców - tak o śmierci prałata powiedział prezes Federacji Rodzin Katyńskich Andrzej Sariusz-Skąpski.
Metropolita warszawski Kazimierz Nycz podkreślił, że ks. Peszkowski całe swoje życie koncentrował na dochodzeniu do prawdy o Katyniu, jej ujawnieniu oraz osiągnięciu sprawiedliwości w tej sprawie.
Sam kapelan mówił o sobie - Moje życie to jedno wielkie zdumienie nad wielkością i miłosierdziem Boga.
Zdzisław Peszkowski urodził się 23 sierpnia 1918 r. w Sanoku, w rodzinie pieczętującej się herbem Jastrzębiec. Jako absolwent Szkoły Podchorążych Rezerwy Kawalerii w Grudziądzu brał udział w kampanii wrześniowej 1939 r. Wzięty do niewoli sowieckiej, więziony był w obozie w Kozielsku, Pawliszczew Borze i Griazowcu. Zdołał jednak uniknąć śmierci w Katyniu.
Z Armią Andersa przeszedł szlak bojowy od Rosji przez Bliski Wschód, Włochy i Anglię. Po drugiej wojnie światowej studiował m.in. na Oxfordzie, później w polskim seminarium w Orchard Lake, na Uniwersytecie Wisconsin i Polskim Uniwersytecie na Obczyźnie. W 1954 r. został wyświęcony na kapłana. Wykładał teologię pastoralną, literaturę i język polski w Polskim Seminarium Duchownym św. Cyryla i Metodego oraz St. Mary's College w Orchard Lake.
Opublikował ponad 100 pozycji z zakresu teologii, historii Polski, literatury i filozofii. Napisał m.in. 11 książek o Janie Pawle II i 12 o kard. Stefanie Wyszyńskim.
W połowie lat 90. został Kapelanem Rodzin Katyńskich i Pomordowanych na Wschodzie. Był też Kapelanem Chorych Polonii i naczelnym kapelanem Związku Harcerstwa Polskiego poza granicami Kraju. Oprócz tego pełnił funkcję prezesa Fundacji Golgota Wschodu.
Dzięki jego staraniom udało się m.in. doprowadzić do końca budowę cmentarzy w miejscu pochówku polskich ofiar w Katyniu, Miednoje i Charkowie. W styczniu 2006 r. Sejm zgłosił jego kandydaturę do pokojowej Nagrody Nobla.
Ks. Peszkowski nie stronił od nietypowych spotkań z młodymi ludźmi. To on w 2001 r. wystrzałem z pistoletu dał sygnał do rozpoczęcia I Motocyklowego Rajdu Katyńskiego, który stał się już coroczną tradycją. źródło: http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9274870&rfbawp=1191836968.953&ticaid=149a3
*To zdjęcie jest symboliczne oddaje credo życiowe tego kapłana. Z pokorą i godnością czynił wiele. Nie wśród krzyków i oskarżeń ale w sposób który jest niecodzienny i święty... .
Odszedł do Tych nad których losem płakał...... .
************
Odetchnij Księże Zdzisławie po tej trudnej wędrówce, którą dano CI przejść.... .
"Pan jest Twoim Pastrzem, niczego Ci nie braknie...".
ps.1
wczoraj pisałem o tym czym żyją CI którym wiele dano.... . Księdzu Peszkowskiemu dano wiele.....cierpienia... . Jeden z pięknych przykładów tego "co z nim można zrobić..". W pewnym sensie "oddał życie za przyjaciół swoich...", podobnie jak pomordowani na wschodzie, wierni przysiędze składanej Ojczyźnie.. .
ps.2
Odszedł w momencie gdzie o pomordowanych żołnierzach o których pamięć zabiegał.. opowiada się już "na dachach" wskutek filmu Wajdy.. .
Obronił pamięć... , odszedł do swoich.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)