Właśnie ostatnie dwa dni spędziłem w Gnieźnie - na delegacji służbowej. Korzystając z okazji wprosiłem się do blogującej w salonie Rodziny Jareckich na kawę.
Tak, tak - chodzi właśnie o tych Jareckich od których nazwiska nazywa się piwo, które konsumuje podczas swoich rozmyślań pan Igła, a ciapek mu go zazdrości.. .
Muszę od razu zaświadczyć, że wspomniani Jareccy rzeczywiście istnieją. Tak istnieją jak piszą na salonie: Jacek, Alga-Iwona, Ania, Natalia(nie bloguje ale znamy ją od Algi) oraz Krzyś. O ciapku nie wspomnę bo każdy wie, że istnieje. Ciekawi mnie też czy ciapek pana Igły i Jareckiego to nie jakieś powinowadztwo rodowe. A może to też znajomość salonowa... .
Bardzo się cieszę z tego, że spędziłem bardzo miłe kilka chwil. To niesamowite, że widzisz w realu ludzi znanych z netu - znając ich z pisania. Po spotkaniu "na żywo" ten obraz znany z wpisów staje się trójwymiarowy.
I najważniejsze dla mnie było to, że z ludźmi których znam z wirtualu w realu czułem się jak wśród swojaków. Nawet z Krzysiem pogawędziliśmy pomiędzy wątkami, a ten pokazał mi swoje auta i nawet obrazy... .
A Ciapek na którego niby miałem uważać po wyjściu z auta, zamiast chwytać za nogawkę pomerdał przyjaźnie na powitanie ogonem.
Jacek - dzięki za spotkanie i pogawędkę.
Alga - kulinaria których koroną była Szarlotka - znakomite! Dla niewtajemniczonych dodam, że to ta sama której przepis wisi na Smakoszku. Tego trzeba spróbować! Mogę ją zrównać kulinarnie z moimi ulubionymi wędzonymi przysmakami.
Ania - fajną dziewczyną jesteś. Onemu Twojemu wybrańcowi gratuluję i powodzenia życzę w planach.. .
Natalkę pozdrawiam - rozwijania talentów życzę.
Krzysiowi - mojemu koledze życzę rychłej rocznicy urodzin a konkretnie prezentów - a najlepiej namówienia rodziców co by obchodzili rocznicę rocznicy urodzin Krzysia - ten mógłby otrzymywać prezenty kilka razy w roku(pomijającgwiazdkę i inne takie).
Ciapowi natomiast bycia "supermenem psim".
Pozdrawiam serdecznie i z zaproszenia na pewno skorzystam jakby mnie wiatry zaniosły jeszcze w Wasze strony... .
Wniosek:
Spotkania "na żywo" to je to!
p.s.
Cieszę się podwójnie , gdyż - jak Jacek na swoim blogu zauważył - dziś setny wpis na Smakoszku którego z Algą wymyśliliśmy a Jarecki hasła i jego funkcjonowanie obmyślał. Nie wiedząc o tym, tę rocznicę (setną) świętowaliśmy smakosznie przy wspólnym stole - jak przystało - w gronie jego twórców.
:-)



Komentarze
Pokaż komentarze (9)