Jak zauważył jeden z wpisujących się wczoraj pod jednym z wątków, że "głoszę kazania" - postanowiłem jedno "wygłosić", A co, nie wolno? Zapraszam wiec! Siadamy wygodnie i czytamy, :-)))
"Nie martwcie się o swoje życie, czy będziecie mieli co jeść i pić, ani o ciało, w co się ubrać, bo życie to coś więcej niż jedzenie, a ciało to coś więcej niż ubranie. Przede wszystkim szukajcie Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a wtedy wszystko inne dostaniecie." (Mateusza 6,25.33 Współczesny Przekład)
W sumie mamy aż tylu ochrzczonych w Polsce i..... zastanawiam się czy "wszystko im zostało dodane..".
Jesteśmy kilkanaście lat od 1980 roku w wolnej Polsce: wiele modlitw, wiele pielgrzymek,.......... i jaki efekt... czy zostało nam "wszystko" dodane.... ?
Każdy odczuwa pewien niedosyt ... , w życiu politycznym i społecznym.
Ale zanim o tym, najpierw o osobistym doświadczeniu otrzymywania.
Czuję się osobą szczęśliwą ale i szukającą Królestwa Bożego... . Czy doświadczam otrzymywania tego "Dodanego"... ?
Tak.
Choćby żona ->>> przestawienie przypadkiem cyfr telefonu i "wpadnięcie" na przyszłą żonę...
Choćby ->> kradzież samochodu: ukradli samochód z wposarzeniem, okazało się, że trafił się za kilka dni spadek -> nowe auto, zero komplikacji
choćby --> kiedyś tankowałem w kiepską pogodę i poprosiłem o płyn do spryskiwaczy, gdy usłyszałem cenę zrezygnowałem gdyż jeszcze była resztka w zbiorniku.. a nie chciałem przepłacać. Okazało się, że mogłem za transakcję tankowania wyciagnąć zdrapkę... - zdrapałem i wygrałem ten drogi płyn
choćby --> moja obecna praca, złozyłem papiery nie spełniając wszystkich warunków(nie miałem prawa jazdy ani samochodu) zostałem przyjęty, a po kilku latach z całej ekipy zostałem w firmie a ci co mieli samochody odeszli...
itd.itd.
W życiu indywidualnym mogę szukać i mogę otrzymywać. A w życiu społecznym, aby było otrzymywanie, "musi się dziać" szukanie Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości na płaszczyźnie-społecznej.
I nie chodzi o stworzenie Państwa Wyznaniowego ale o stosowanie zasad sprawiedliwości, uczciwości, solidności, kompetencji zamiast bylejakości i oszustwa.... .
Jeśli w życiu społecznym jego włodarze są często utopieni w korupcji, rozgrywaniu prywatnych interesów= nie ma to nic wspólnego z Królestwem Bożym.. , wiec jak spodziewać się tego dodanego... .
Więc skoro w Państwie jest tak jak jest to znaczy, że tego szukania jest ciągle mało... . Tyle więc zostało dodane ile tego szukania było na szczeblu Państwowym.. . Więc kluczowe jest szukanie w wybieranych parlamenarzystach tychże którzy nie sprytem ale uczciwością chcą budować nasze Państwo. Jeśli nie będą oni szukać Królestwa... - to lipa.
******
Moje doświadczenie życia w sakli mikro: moje życie, moja rodzina... , wskazuje na to, że Szukanie Królestwa Bożego -> życie tak jakby Bóg istniał - ma sens.
Szczera Wiara z zaufaniem sprowadza się do tego, że nie ma sytuacji bez wyjścia, że szukając dobrze, znajduje się, a czasem Bóg popchnie we właściwe miejsce "pomylonym numerem telefonu".
Ktoś powie, że to łatwizna.... , że wystarczy nic nie robić tylko czekać aż zostanie nam dane....czy aby tak?
TA łatwizna, sprowadza się do tego, że organizując swoje życie i pracę nie układasz sobie go wg małych przekręcików, sprytu ale moralności.
Czasem wydaje Ci się, że coś tracisz bo coś ważnego było rzekomo w zasięgu, ale musisz odpuścić - jakiś lewy interes z wieloma zerami.. , jakiś kant, jakieś lewe kwity... .
Rezygnując z tych intratnych zer, ma się takie wrażenie i niepewność.. - ale jeśli chcę aby było mi DODANE od NIEGO, to tylko na tej drodze otrzymam.
Obietnica przecież dotyczy zależnośći:
a. Szukaj Królestwa Bozego: bądź uczciwy
b. Jeśli jesteś jak w punkcie "a" nie martw się, wszystko będzie Ci dodane...
Droga do punktu "b" prowadzi przez punkt "a" - nie inaczej.



Komentarze
Pokaż komentarze (44)