Wczoraj - korzystawszy ze służbowego wyjazdu do Siemianowic odwiedziłem Piotra9(nick od Lisa) a HIOB - nick tutejszy.
Więc mogę obwieścić, że HIOB istnieje naprawdę i robi fantastyczne pierogi ruskie - ugościł mnie reklamowanym na moim blogu rarytasem.
Poteirdzam, że to wspaniała produkcja. Moja mam robi też ruskie z ziemniakami, serem i z suszonymi roztartymi listkami mięty... . Te są bez mięty ale znakomite.
Lubię ludzi którzy potrafią się pasjonować jakąś dziedziną pomimo nawet, że mają inne zgoła wykształcenie zawodowe. Do takich właśnie należy Piotr - nie będę ujawniał Jego pasji gdyż nie wiem czy by sobie tego życzył. Jednak mogę powiedzieć, że jest znawcą w tematach w których się wypowiada. A potrafi zrobić coś z niczego.. - np. radio w 5 minut. :-)))
A TYchy - miasto widmo... - to nie żart. Wjeżdzałem do Tychów( za tablicą Tychy w Prawo) i za każdym razem po przejechaniu 1500m widziałem przed sobą tablicę, że wjechałem do Katowic... . Po zawróceniu zobaczyłem tablicę informującą - Tychy. Ale znowu po przejechaniu 1500 m ujrzałem koniec Tychów... .
Już się zastanawiałem czy nie zawrócić.. . Ale sobie myślę, o nie! Słowo się rzekło, szukamy dalej... . Trwalo to ponad godzinę ale się udało.
Po raz kolejny spotykając bywalców salonu w realu potwierdzam, że tego typu spotkania są "trójwymiarowe". Spotkania blogowe to płaska rzeczywistość.. .
Dziękuję Piotrze za nie tylko poczęstunek i kawę ale przedewszystkim, że jesteś w necie - to ważne. Masz niesamowite doświadczenie życiowe. Gdybyś się podzielił nim chociaż w ułamku pisząc bloga byłoby to fantastyczne.
Najbardziej pouczające i żywe są przecież doświadczenia życiowe więc niniejszym ponawiam prośbę o blogowanie. Szkoda aby coś co jest prawdziwe, unikatowe odeszło w zapomnienie... .
p.s.
Wiem już jak wjechać skutecznie do Tychów, więc kto wie czy jeszcze nie zapukam do mieszkania nr 5.
Pozdrawiam serdecznie!!!



Komentarze
Pokaż komentarze (8)