No i minął nam wspólny dzień. Dowiedziałem się po co dzieci jeżdżą do salonów samochodowych - dziś był wolksvagena.. .
Ogłaszam konkurs na na odgadnięcie powodu dla którego zagościliśmy na ok. 2 godziny w najbardziej yogiej w auta sali.
Był to kompleks sprzedający samochody różnych marek - jednak związanych z VW chociaż Porsche chyba nie jest związany a jest w ofercie. Każda firma miała swoją osobną, przyjemną salę.
Najpierw więc błyskawicznie przelecieliśmy halę Porsche, Audi, potem volkswagena.... a na końcu pozostała sala Skody i tam pozostaliśmy grubo ponad godzinę.
Hala skody była najmniej bogata w modele gdyż zaledwie: Fabia(1 i 2), Octawia(1 i 2), Roomster, i SUperb. Ale dzieci zostały w tym ubogim(w modele) salonie blisko dwie godziny. NIe było tam wypasionych specjalnie wozów.Ale ta hala miała to "coś" co przyciągnęło moich chłopaków na dłuugo.Kto odgadnie, czym było to "coś"!?
p.s. Dla czytających poprzedni wpis:
- zobaczymy jak pójdzie dalej.

Dwa drzewa, jak dwoje dzieci.... .
(te kwitnące drzewa - widziane zeszłej wiosny na plantach w Krakowie)



Komentarze
Pokaż komentarze (18)