Wpis ten czynię po pewnym okresowym zastanowieniu się dlaczego niektórzy autorzy piszący na salonie wywołują tak duże emocja(swoim pisaniem) u tych którzy nie zgadzają się z ich poglądami i racjami.
Wiemy, że część społeczności salonowej pod wpływem jak to zostało nazwane "Paliwodzenia salonu" - sam nie rozumiem co ten termin oznacza - odeszło na "własne poletko" zwane Tekstowiskiem.
Zaletą salonu24.pl jest ogromna różnorodność poglądów, opinii jak i liczebność klikajacych na adres www.salon24.pl.
Więc można powiedzieć, że w przypadku odejścia niektórych -> to co jest siłą salonu stało się jego słabością - a przynajmniej zostało tak odczytane.
A teraz do rzeczy.
Zawsze ilekroć czytam emocjonalne etykiety pod adresem cenionego przeze mnie Tomasza Terlikowskiego zastanawia mnie agresja w stosunku do jego osoby. A zastanawia mnie to, gdyż autorzy tych emocjonalnych tekstów nie silą się na polemikę lecz jedynie na etykiety.... .
Podobnie jest też z Pawłem Paliwodą, osoby które piszą emocjonalnie o nim zazwyczaj epitetują, etykietują nie podejmując dyskusji i polemiki.
Skąd się to bierze?
Wspomnę tu znanego Pana Kleinę - z którym mnie dzieli bardzo dużo gdyż jesteśmy z innych opcji światopoglądowych ale jakoś z nim udaje mi się rozmawiać zawsze w dobrym tonie, nawet w sytuacjach konfliktowych nie pozostawiając złego wrażenia po dyskusji.
CO pokazuje, że można... - jeśli "się chce" .. .
Czy tak można z każdym który różni się w poglądach? Moim zdaniem można skoro się udaje.
Ale wróć do przyczyn. Moja teoria jest taka: otóż agresja zawsze bierze się z bezsilności w myśl przysłowia jakie nas uraczył pewien polityk z puszczy: "Jak piesek nie może ugryźć do przynajmniej obsika..".
Stąd jak merytorynie nie można "ugryźć" oponenta no to dawaj mówmy do niego per "święty", "fundamentalista" "Wojujący Katolik, tylko po to aby w oczach oponentów osłabić argumenty zawarte w tekście. Tworzy się taki substytut dyskusji i sporu gdyż w takiej sytuacji na żadną dyskusję miejsca nie ma.
***********************************
Ja pewnie jako niebieski pośledni bloger nie ściągną na siebie watahy bezsilnych etykietowników.... - gdyż za mały jestem i publiczną osobą nie jestem.
Ale tacy blogierzy jak Terlikowski i Paliwoda pisząc sciągają jak magnes silnych i bezsilnych. Ich jasno artykułowane poglądy wkurzają tych co nijak podkopać ich ni e potrafią.. . Więc są jak dla nich jak walec drogowy..... - taki przed którym niektórzy muszą "daleko uciekać" - gdyż nawet zawiśniecie obok ich tekstów na SG (obok PAliwody mogłoby grozić) "rozjechaniem"... .
************************************
Oczywiście, że trochę ironizuję ale to wszystko dlatego, że są na salonie i byli tacy blogerzy którzy "lubili machać szabelką pióra" gdy ktoś myślał zgoła inaczej niż oni. Jednak gdy ktoś myśląc inaczej niż oni chciał machnąć szabelką stawał się w mig trollem.. . Więc prawo "szabelki" obowiązuje tylko w jedną stronę... .
A przecież wolność i demokracja także w salonie. Jak Ty walczysz to i legitymizujesz broń którą się posługujesz i w czerep na odlew oberwać możesz... - tylko dzięki "swojej kultywowanej" metodzie.
Są też tacy blogierzy którzy uważają, że poziom ich pisania dojrzał na tyle, że na SG nie mogą ich posty wisieć obok jakiś tam poślednich pisarzy którzy im do pięt nie równają... .
Są też tacy blogierzy którzy piszą i rozmawiają z każdym nowym jak z towarzyszem podróży w pociągu czy autobusie... - dając innym prawo do popełniania błędów i uczenia się. A z drugiej strony nie próbują zawłaszczać salonu dla swojej własnej wizji tegoż miejsca i "własną doskonałością" spychać do kruchty poślednich.. . Tutaj trochę piję do doborów tekstów na SG. Najwięcej emocji budził ich dobór w minionej kampanii wyborczej - no ale wtedy(prawie) wszystkie media miały jedną wykładnię... ???
************************************
Pochwała Gospodarza Salonu
Po burzach i nawałnicach z Paliwodą i innymi w tle dochodzę do wniosku, że różnorodność salonu jest jego siłą - to jest główny czynnik który zawsze będzie przesądzał o jego popularności.
Jedynym kryterium i dziegciem jest brak szacunku dla adwersarza jeśli ten mówi np. "za mądrze i w pięty"... (patrz początek mojego wpisu).
Pewnie to nieuniknione - może piszący jednoznacznie mogą wziąć pod uwagę to, że nie są nieomylni a posiadanie racji nie uprawnia do "bezlitosnego walcowania"... ?
************************************
Wnioski.
Salon to fajna rzecz i warto tutaj być - pomimo różnych pewnie niezadowoleń, bo jak zadowolić tak wielką grupę ludzi mających różnorodne poglądy i wizje... ???
Przydałoby się aby na salonie były jakieś udogodnienia: śledzenie wątków, nowych wpisów aby można było śledzić dyskusje na blogach które się odwiedziło.... ???
Wiem, że była o tym dyskutują i próba z nowym salonem - ale wszyscy na starym siedzimy więc może gospodarze wymyślą jakąś wersję może nie z wodotryskami ale przynajmniej te dwie rzeczy o których wspomniałem.
Na koniec chciałbym rzyczyć odwagi wszystkim piszącym i czytającym aby nie bali się jednoznacznych tekstów w stylu Terlikowskiego i Paliwody oraz by potrafili zaakceptować tych z którymi się nie zgadzają. Wszak to z poglądami możemy się nie zgadzać ale ludzi szanujmy... .
Więc w ramach tego szacunku życzę dużo dobrej woli w dyskusjach bo jak dobra wola jest to i Pokój pomiędzy ludźmi - aniołowie w Betlejem obwieścili( ..a na ziemi pokój ludziom dobrej woli).
Więc jak dobrej woli nie zabraknie i pokojowo będzie na salonach - ale pokojowo nie znaczy też za spokojnie i sennie, :-)))
Na pewno da się dyskutować ostro i zdecydowanie, ale etykietki pozostawmy na inne okazje.
Pozdrawiam!!



Komentarze
Pokaż komentarze (40)