Ręczne sterowanie w rozdzielaniu środków unijnych na uczelnie tylko w jednym celu aby utrącić dotację dla Uczelni RM to wg mnie naśladowanie najgorszej tradycji rodem z PRL gdzie o rozdziale środków decyduje klucz poglądów politycznych.
Okazuje się, że ten klucz dla PO jest czymś w rodzaju nieuleczalnego "nałogu".
Symptomem tego "nałogu" był raport o mediach w którym etykiety przychylne rozdawano dziennikarzom wspierającym opozycję, tym pozwalającym sobie na krytykę opozycji lub cień merytorycznej krytyk ówczesnego rządu od razu przyklejano etykietę reżimowych podlizywaczy partii rządzącej.
Po wzięło władzę i od razu wzięło się za sprzątanie wg klucza politycznego w służbach i instytucjach Publicznych.
Zamieszanie wokół dotacji na uczelnie również jest podporządkowane jednemu celowi -> by dokonać odwetu na środowisku które nie popierało PO w ostatnich latach. A przecież w formularzach określających kryteria otrzymania dotacji nie ma rubryczki ->>> stosunek do Partii Rządzącej..????
Więc ręczne sterowanie w tym przypadku jest PRLowską sztuczką-kluczem gdzie nagradza się tylko posłusznym władzy i jej sympatykom -> pamiętam jak w mojej wiosce sekretarz partii zmieniał swoje maluchy i duże fiaty a te wymieniane sprzedawał na rynku za grubą forsę... .
Ten klucz "sympatii" wobec władzy obowiązuje we wszystkich posunięciach PO a jego uwieńczeniem ma być utrącenie "głowy" obecnego szefa CBA.
Nie chcę być złośliwy, ale czy podwyżki z budżetówki też będą rozdzielane wg tego klucza... ??



Komentarze
Pokaż komentarze (13)