poldek poldek
63
BLOG

Życie, ma "Instrukcję obsługi" tylko czy są chętni do jej czyta

poldek poldek Kultura Obserwuj notkę 4
"""Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą.""" Fundamentalną rzeczą dla życia człowieka jest odpowiedź na pytanie czy moje życie jest moją li tylko własnością prywatną czy też może pochodzi spoza mnie, spoza mojego świata w którym żyję. A więc w sposób wprost jesteśmy zpokrewnieni z BOgiem i otrzymując za darmo jesteśmy za to odpowiedzialni. Skoro Bóg dał życie i innemu - winien jestem szacunek dla tego innego = bliźniego, także poczętego.. . " BÓG tchnął w niego". Uczynił to osobiście - zna nas po imieniu, jak mówi Biblia. A potem autor natchniony dodaje, że "NA swój obraz człowieka stworzył.." - gdyż dał mu(człowiekowi, swoje tchnienie życia.. . To fundamentalna prawda która - jeśli ją ktoś wiernie przyjmuje determinuje życie w każdym wymiarze. Dlaczego? W sensie uniwersalnym człowiek przyjmując Zycie z rąk Boga - z JEGO TCHNIENIA, zobowiązany jest - tak jak niemowlak - aby to życie realizować na OBRAZ BOŻY. NIemowlak je realizuje na obraz rodziców ale ludzie w znaczeniu uniwetrsalnym na obraz Boży gdyż to życie jaie otrzymali jest na jego obraz. W tym kontekście dochodzimy do kolosalnego odkrycia, że OBJAWIENIE się BOGA człowiekowi musiało być tylko kwestią czasu. Gdyż nie mógł dać tylko życia nie przedstawiając do "niego" instrukcji obsługi. Bóg, dając tchnienie swojego Życia nie mógłby nie dać swoim dziełom informacji, jak Życie WG BOGA miałoby wyglądać( to życie które dał). WIęc czekał Bóg i podjął decyzję, że musi się objawić TERAZ.....- Abrahamowi. Bóg decyduje się wejść w prymitywny świat Abrachama aby objawiać mu siebie. Zawsze objawiając na miarę cywilizacji tegoż komu się OBjawia. Rozpoczął się więc okres Objawienia od Abrachama aż do Jezusa z Nazaretu aż do dziś w Sakramentalnym Życiu Kościoła i trwa nadal. Bóg więc czuje się odpowiedzialny za ryzykowny czyn którego się dopuścił: tchnął życie w "nozdrza człowieka" .... . Szuka człowieka by mógł dzielić w pełni Jego - Boga życie... . Poprzez danie my pełni wiedzy o tym w Jezusie Chrystusie. DLatego Papiez JP II mówi wprost, że człowiek ani świat nie jest w stanie zrozumieć kim jest, jakie ma posłannictwo i po co żyje inaczej jak przez Chrystusa. Chrystus jest odpowiedzią jakie jest, czym jest do czego zmierza życie człowieka. ********************************** Nie jest tak, że człowiek może ze swoim życiem zrobić cokolwiek chce gdyż nie jest ono jego własnością. Jest jedynie czymś co otrzymał i może z tego korzystać. "Bóg tchnął w jego nozdrza" coś co jest z Boga nie z człowieka, więc realizować to "coś" można bezpiecznie tylko wg Prawa Boga a nie prawa człowieka... . Czy więc jako osoba wierząca jestem fundamentalistą uważając, że życie jest święte i należy je chronić? Czy jestem więc fundamentalistą gdy uważam, że przekazywanie życia to dziedzina święta nie na sprzedaż...? Czy jestem fundamentalistą gdy uważam, że ostatecznym sędzią jest Bóg i bardziej należy słuchać Jego niż Ludzi?? (np. w kwestii życia po poczęciu, uczynków homoseksualnych, rodziny w jej formie Biblijnej jako święty związek mężczyzny i kobiety, itd)? Życie to dar na wskroś Boski i należący do Boga. Warto szukać jego źródła i realizować ten dar wg "instrukcji obsługi" jaką ostatecznie BÓG dał nam w JEzusie Chrystusie. O dziwo, życie wg tej "Instrukcji obsługi" nazywa się nawróceniem. Życzę powrotu do "instrukcji obsługi" w ramach Wielkiego Postu! Pozdrawiam.
poldek
O mnie poldek

********************************* ---- poldek34@gmail.com,

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Kultura