Może tytuł zdziwił czytelnika, ze napisałem "niezależnie do wyznania....".
A tak, gdyż czy podstawowym pytaniem jakie trawi umysł człowieka nie jest Tajemnica Śmierci?
Śmierć jest nieodzownym i nieuniknionym doświadczeniem jakie każdego człowieka prędzej czy później spotka. A skoro tak, to ona w jakiś sposób ustawia nasze życie, hierarchię wartości i postawę życiową.
Wobec śmierci musimy zająć jakieś stanowisko. Owszem powie ktoś, że jest grupa osób która uważa, że nie ma powodu aby swoją głowę zaprzątać tym pytaniem a skupić się na Życiu... . A tak, zgadzam się. Tylko taki sposób podejścia do zagadnienia śmierci jest też odpowiedzią... - a bardziej uniknięciem odpowiedzi - unik, jest też sposobem odpowiedzi.
Poza tym Śmierć człowieka wg mnie jest kluczowa dla postawy życiowej. Gdyż jeśli nie ma nic po śmierci to po co moralność, po co, etyka, skoro "skupiamy się na życiu"... . Skoro nie ma śmierci o Boga, nie ma też sprawiedliwości.. .
Przyjęcie, że po śmierci NIC, prowadzi, tak naprawdę jesteśmy o krok od uznania względności wszystkiego w naszym życiu.. - gdyż nie ma "punktu podparcia" ani dla moralności, ani prawości.
Więc jakby nie patrzeć Śmierć to coś co dla jednych może być końcem a dla drugich jak nowe narodzenie. Gdyż cóż może znaczyć kilkadziesiąt lat życia wobec wieczności... .
Więc te dni to bardziej jesteśmy - na szczęście - skazani na poszukiwanie sensu swojej śmierci w Śmierci i Zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa.
Mało tego w tych dniach odchodzenia Jezusa właśnie zawiera się sens cierpienia jakie dotyka nasze życie... - czasem Bóg chce abyśmy razem z Nim cierpieli.....
Pamiętając, umieranie Jana Pawła II, wyobraźmy sobie, że Jezus żył w czasach mass mediów....- cudotwórca który otwierał oczy niewidomego, wskrzesił umarłego i cuchnącego wskutek rozkładu ciała Łazarza zostaje pojmany, ubiczowany, oszczpecony, upokorzony i ukrzyżowany a następnie Zmartwychwstanie.
Wszystko odgrywa się na naszych oczach - za pośrednictwem TVN24 i TVP Info. Świetna oglądalność, może rezygnacja z reklam... ?
Od kilku dni myśląc o Wielkim Tygodniu przypominają mi się słowa Jana Pawła II:
"Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa.
- nie można zrozumieć jego życia, decyzji, jego odmienności od innych istot żyjących. Jest Kimś więcej.. , a mimo wszystko kruchy jak i inne "Żyjątka"...
A raczej człowiek nie może sam siebie do końca zrozumieć bez Chrystusa.
- nie może zrozumieć sensu swojego życia, sensu cierpienia, nie może w pełni pokochać siebie.. .
Nie może zrozumieć ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie.
Nie można tego wszystkiego zrozumieć bez Chrystusa.
I dlatego Chrystusa nie można wyłączyć z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu ziemi".
************
Dobrze, że ten czas refleksji trwa aż 7 dni - od wczoraj. Jest nad czym myśleć, jest o Kim myśleć, i jest czas by zadać sobie pytanie:
DLACZEGO?



Komentarze
Pokaż komentarze (23)