Już po mocnych przeżyciach, świętowaniach bogatych w kulinaria, spotkania, rozmowy - jakoś trudno jest tak z dnia na dzień się obudzić w dzień powszedni, roboczy i rozpocząć od nowa szare życie.
Ja - mówiąc szczerze, chyba mi szkoda tracić tego klimatu i wewnętrznej radości płynącej z Wielkanocnej spowiedzi, przeżywania Triduum PAschalnego oraz Rezurekcji.... .
Przeżycia Wielkiego Tygodnia są dla mnie ważne i nie chciałbym o nich tak zapomnieć z dnia na dzień i czekać na ich odgrzanie do kolejnej Wielkanocy.
A poza tym, polityka mnie chyba jakość zniechęca. Więc chyba mój blog pozostanie miejscem gdzie o duchowości i Bogu ukrytym będę pisał.
Dziś sięgnąłem do czytania na dzisiejszy dzień gdzie czytamy zdanie:
"Niech więc cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem". 37Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi serca: "Cóż mamy czynić, bracia?" - zapytali Piotra i pozostałych Apostołów.
"Ratujcie się spośród tego przewrotnego pokolenia.
Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. I przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz... "
Ratować się z przewrotnego pokolenia które "krzyżuje Jezusa Chrystusa...". Można to rozumieć osobiście, aby porzucić uczynki starego, grzesznego człowieka i postępować jak człowiek żyjący w Światłości Boga.
Ale także można to rozumieć szerzej, aby - zwłaszcza w kontekście naszej sytuacji społeczno-politycznej Polski - nie pozwolić na wprowadzanie "praw przewrotnego pokolenia" do naszego ustawodawstwa:
- kwestie aborcji na życzenie
- małżeństw jednopłciowych
Ważne jest słowo "RATUJCIE SIĘ' gdyż można mieć pewność, że trwanie w nim to jak przebywanie na łodzi pędzącej w górę lodową.... . Ratować się z "pokolenia" to zerwać z jego filozofią życia i "przesiąść się" tym samym na "inną Łódź" - pewnie zmierzającą do Życia nie do śmierci.
Człowiek Chrystusowy - zanurzony w Śmierci i Zmartwychwstaniu Jezusa - RATUJE SIĘ od rzeczywistości grzechu. Ratuje się jak Noe przed potopem wód w zbudowanej sobie Arce.
Dla nas Arką jest Kościół - zostaliśmy pouczenie przez Jezusa o "potopie sądu ostatecznego...".
Tak też człowiek współczesny ma ratować się przed morzem grzechu, chroniąc się w Kościele Jezusa Chrystusa którego "bramy piekielne", "potop grzechu" nie zwyciężą.
Mamy jeszcze oktawę Wielkanocy w Liturgii a więc każdy kolejny dzień ma rangę Święta w Kościele Świętym.
Nie dajmy sobie wyrwać nie tylko tego nastroju świątecznego ale radości Zmartwychwstania której pełnia jeszcze ciągle przed nami. A to co przeżywaliśmy to dopiero przedsmak. Więc mamy "za czym wzdychać".
Ważne aby tej perspektywy nie stracić ze swoich oczu. Ale we wszystkim "czy to pracy, czy odpoczynku, czy też rozrywce" pamiętać o tym, że nasze życie odtąd jest:
"Ratowaniem sie z przewrotnego pokolenia..." - a życiem jak dziecko światłości.
I nie chodzi o to aby zmienić się w "zakonnice czy zakonnika" ale aby być zwykłym ale ciut niezwykłym człowiekiem. Który zabiegając o sprawy świata jest zakorzeniony mocno w Bogu i prawdziwej tęsknocie za tym co nie w posiadaniu materialnym leży, ale w tym co ma nadeść - kresie życia ziemskiego które spocznie w Zmartwychwstaniu JEZUSA.
******
p.s.
W boxie muzycznym wrzuciłem kilka Wielkanocnych utworów(min. z MSzy na Błoniach w Krakowie w I niedzielę po Wielkanocy, gdy cieszyliśmy się z obecności papieża Benedykta XVI w Polsce. Mam do nich wielki sentyment gdyż byłem tam wśród tłumów... i słuchając ich zawsze przypomina mi się ten klimat o tamta atmosfera. .
Pozdrawiam serdecznie!



Komentarze
Pokaż komentarze (2)