Wróciłem z Krakowa nie omijając – zgodnie z obietnicą Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach. Wklejam zdjęcie zrobione aparatem z komórki tuż po Mszy św.

Bardzo lubię patrzeć na ten przejmujący obraz ziemi “targanej wiatrami….” i przychodzącego z pomocą Jezusa jako jedynego jej Obrońcę.. .
Dla niewtajemniczonych: jest to widok na ołtarz główny w Bazylice Miłosierdzia Bożego w Krakowie/Łagiewniki. To prezbiterium – jak dla mnie – ma szczególny wymiar.
Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że cała treść objawień św.Faustyny jest dana na czasy ostateczne
dla wszelkich grzeszników lękających się pojednania z Bogiem.. .
A także streszcza Prawdę o Jezusie Panie Wszechświata – Władcy, który idzie z pomocą a nie panuje za pomocą “rózgi i przymusu”.. .
Pozdrawiam!
p.s.
Świętowaliśmy kilka miesięcy Boże Narodzenie ale tak naprawdę Boże narodzenie w sensie osobistym to każde powstanie z grzechu… – przez Miłosierdzie Boże.
Dla niewtajemniczonych: jest to widok na ołtarz główny w Bazylice Miłosierdzia Bożego w Krakowie/Łagiewniki. To prezbiterium – jak dla mnie – ma szczególny wymiar.
Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że cała treść objawień św.Faustyny jest dana na czasy ostateczne
dla wszelkich grzeszników lękających się pojednania z Bogiem.. .
A także streszcza Prawdę o Jezusie Panie Wszechświata – Władcy, który idzie z pomocą a nie panuje za pomocą “rózgi i przymusu”.. .
Pozdrawiam!
p.s.
Świętowaliśmy kilka miesięcy Boże Narodzenie ale tak naprawdę Boże narodzenie w sensie osobistym to każde powstanie z grzechu… – przez Miłosierdzie Boże.



Komentarze
Pokaż komentarze