poldek poldek
114
BLOG

Rozstanie, to być może wielka rzecz. Czy jednak zawsze.... ?

poldek poldek Kultura Obserwuj notkę 8
Miałem w sowim życiu jedno MEGA rozstanie – ważne gdyż z ludźmi których lubiłem i lubię do tej pory. Nie musiałem, wiele mnie tam trzymało ale nie było to do końca moje miejsce… – a ponieważ mam taką naturę, że lubię jak wszystko jest całościowo i kompatybilnie.. . Pozostanie tam dawało wszystko co do życia potrzebne, i wiele domów na całym świecie, wielu przyjaciół na całym świecie gdyż to taka specyfika wspólnoty. Jednak rozstanie było konieczne dla uczciwości wobec siebie a przez to wobec innych a także Boga. A więc chociaż trudne to konieczne. Więc pamiętam, że żegnałem się z wieloma ludźmi osobiście, i z wszystkimi razem – tymi którymi byłem na codzień. To pożegnanie chyba jeszcze bardziej zbliżyło nas. Co uczyniło jeszcze trudniejszym chwilę rozstania. Przez jakiś czas po rozstaniu czułem się z nimi bliski jak rodzina, i przychodziły myśli aby wrócić... – jednak nie. W tej chwili większość z nas rozjechała się po świecie i zaczął budować własne życie i wszystko co z tym związane jakoś przychodzi mi na myśl, że ten wspólny czas był niezwykły i dobrze, że się wydarzył. Że właśnie takie pożegnanie i rozstanie spowodowało, że między nami powstała przestrzeń życzliwości, zaufania i pewnej więzi. Innej niż wcześniej. Jakoś czuję pod skórą, że życie jest jednak umiejętnością rozstawania…... . Rozstanie jest wpisane w nasze życie jak sen i jedzenie… . Stąd chyba zdaję sobie w sposób podświadomy z wagi tego jak jest najlepiej i, że warto się zawsze rozstać dobrze, z godnością, prawdziwie, i powiedzieć sobie do końca zarówno to co “leży..” jak i to co dobre….. . BY rozstaniem nie “zabijać deskami” możliwości spotkania. Bo rozstanie dla rozstania to “psu na budę”. Stąd przeżywam rozstania – zwłaszcza te, które są rozstaniami w pośpiechu, które nie następują ewolucyjnie ale są przejściem od smutku do euforii, od euforii do smutku… – bo wtedy jak “skok w próżnię”......... . Lepiej czasem poczekać zamiast skakać w nią.. . A rozstanie każdemu dane… : z domem, ze szkołą, z dziećmi gdy dojrzeją do dorosłości, śmierć osoby bliskiej, śmierć żony, śmierć własna… . Rozstanie jest nieuniknione i można rzecz święte… . Święte, gdy ku Zmartwychwstaniu, a zuchwałe gdy do śmierci. Czy planuję rozstanie? Nie, Nie planuję. Zdaję sobie z niego sprawę bardziej dziś niż wczoraj czy przedwczoraj... , z jego wagi, jak i nieuchronności… . Pozdrawiam!
poldek
O mnie poldek

********************************* ---- poldek34@gmail.com,

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Kultura