53
BLOG
Pewnie różnie się skojarzył tytuł tego posta ale ja na myśli miałem Słowo Boże zapisane na kartach Biblii. Różne są opinie o Piśmie świętym i wnioski. Można również do tego Słowa podchodzić bardzo różnie: - jako historyk - językoznawca - filozof - czytelnik pozycji książkowych. Jednak gdyby podchodząc do Biblii zatrzymywać się tylko na tych powyższych dziedzinach to byłoby to po prostu głupie. Głupie - bo Pismo święte nie powstawało z pobudek historycznych, języko-znawczych, filozoficznych czy literackich ale z pobudek teologicznych. Zapusywano to co było najważniejsze... w kontekście współistnienia osobowego Boga i człowieka. Słowo a Bóg: Swoim słowem Bóg stworzył świat: "Wtedy Bóg rzekł: ŤNiechaj się stanie światłość!ť I stała się światłość" (Rdz 1,3); "On wskazał, i zaczęło istnieć" (Ps 33,9). Od tego czasu słowo Boże nie przestaje działać we wszechświecie. Ono kieruje ruchem ciał niebieskich (por. Iz 40, 26), 2 rządzi wodami oceanów (por. Iz 27) i dysponuje całością zjawisk w przyrodzie (por. Ps 107, 25; 147, 15-18; Hi 37, 15-18; Syr 39, 17. 31). Bardziej niż jakikolwiek pokarm ziemski słowo Boże, jako manna z nieba zachowuje przy życiu tych, którzy wierzą w Boga (por. Mdr 16, 26; Pnp 8,3). 3 ..bardziej niż pokarm ziemski... . Można zapytać dlaczego zatem Słowo czasen nie odzdziaływuje, nie działa - przecież i niewierzący Ksiądz się może trafić i niewierzący Katolik... . W Radiu Maryja - jadąc dziś samochodem usłyszałem - przypowieść o siewcy. .....jedno słowo pada na między ciernie inne rozdziobują ptaki a jeszcze inne wpada na ziemię żyzną.... . Ta przypowieść uzmysławia, że Słowo może działać gdy ja jestem "ziemią żyzną" - tą która chce to Słowo wprowadzać w czyn zamiast patrzeć na innych..... . Kto miał chociaż trochę do czynienia z uprawą warzyw lub owoców wie o tym, że aby cokolwiek urosło - glebę nalezy przygotować. Skoro więc analogia do żyznosci gleby już wiemy, że Słowo wydaje plon w szczególnych okolicznościach, zależących od nas samych. Powiem szczerze, że dobrze jest mieć Pismo Święte i Jego-Boga Słowo. To daje poczucie oparcia i także świadomość, że człowiek "stoi na czymś". Jak człowiek nie "stoi na czymś" to jest jak drabina która nie będąc oparta pada na glebę.... . W tym zawirowaniu życia jakiego doświadczam ostatnio mam coraz większy głód Jego Słowa jak i To Słowo ma dla mnie jeszcze większą wartość i Moc. To Słowo będzie nadal pojawiać się u mnie na blogu - niezależnie od tego jak zapracowany będę.... . Gdyż to "sól ziemi" i "sól dla życia"...... . Sól w znaczeniu "dobry konserwant" życia aby się ono nie zepsuło jak przedatowany produkt.... . Jeszcze jedno mnie uderzyło słuchając Radia Maryja w samochodzie: "Kto uwierzy i chrzest przyjmie, zbawiony będzie". MOżna rzecz "darmocha" - tylko uwierzyć w Jezusa Chrystusa Umęczonego i Pgrzebanego, że jest Synem Bożym... i chrzest przyjąć. NIby mało ale tak naprawdę oznacza to, uczynienie żyznej gleby z poletka swojego życia. Żyznej gleby dla Jego Słowa. p.s. Ta moja nowa praca to chyba etap prowadzący do ..... . Tego jeszcze nie wiem, ale czuję, że to jeszcze nie to. Czuję, że to nowe doświadczenie mnie czegoś uczy... . Pozdrawiam serdecznie!



Komentarze
Pokaż komentarze