poldek poldek
61
BLOG

Ludzka Władza stwarzania.. . - wpis optymistyczny.

poldek poldek Kultura Obserwuj notkę 4
Dziś po kilku dniach kiepskiej pogody: słuchania smutnych wiadomości o tragedii ludzi na podhalu, podkarpaciu którzy wskutek powodzi utracili dobytek swojego życia oraz ekscesów parlamentarnych wg “cywilizacji miłośći” vide Platforma Obywatelska przyszedł dzień słoneczny. Nie tylko na zewnątrz ale też wewnątrz. U mnie nie obyło się bez strat deszczowych gdyż zapomniałem o tym, że merol teścia miał otwarte szyby z przodu i troche nakapało na siedzienia – na szczęście mnie oswieciło i podomykałem. Wiec miałem wczoraj wieczór suszenia foteli samochodowych – na szczęśćie fotele w tej wersji nie są wypełnione gąbką – byłaby katastrofa ale są to fotele ze czymś co przypomina sprężyny w środku. Wiec suszenie poszło gładko. Ale nie o tym chciałem pisać. Oddając się zbytnio temu co przynoszą media i ekscytują moją świadomość wywołując emocje w jakiś sposób człowiek staje się niewolnikiem tego co przynoszą programy informacyjne. Obserwuję to u siebie. Np po przedstawieniu w Komisji regulaminowej jeszcze do dziś jestem zdenerwowany i wspomnienie o tym wywołuje we mnie niesmak. – już nie wdaję się w szczegóły co o tym sądzę bo u Lorenzo pisałem na ten temat. Jednak dzisiejszy dzień o tyle jest dla mnie odświeżający, że – na szczęście – istnieje coś takiego jak swoje prywatne życie: – swój dom – swoje sprawy – swoja rodzina – swoje 24 godziny do zagospodarowania W pewnym sensie człowiek może wyłączyć “pudło” i wiadomosci i zamiast tego poświęcić swój czas, swoją fantazję na twórcze zapełnianie swoich 24 godzin dnia i kawałka nocy. Tak naprawdę życie moje, ludzkie “trwa 24 godziny”. Gdyż to w brew pozorom od jakości organizacji, wypełnienia ich zależy moje “być albo nie być”. I to nie tylko w sensie duchowym ale także materialnym, rozwojowym… . Pod koniec dnia wspominając go możemy być z siebie zadowolonym – z dobrego wykorzystania tych godzin albo pod wpływem wspomnienia dnia który upłynął świadomość straconego czasu na “pierdoły” zwali się nam na głowę jak fura piachu… . Wartością nr 1 obok życia jaki mam to czas. W tym czasie mogę stwarzać swoje życie, swój dom w tym sensie, że wypełniać przestrzeń czasową jaką mam do dyspozycji by ułożyć go tak jak mi się marzy… . Może banalne jest to o czym piszę, bo powie ktoś, że “wiadomo”. Jednak ja cieszę się niezmiernie, że z moimi chłopakami dziś pojedziemy na rowery, powitamy żonę, która wraca po tygodniowej delegacji, spędzimy dużo czasu razem i dziś i jutro. A w tej naszej przestrzeni czasowej pojawi się coś ma kształt chemii która jest obecna pomiędzy lubiącymi się i kochającymi coś rozbić dobrego wspólnie przyjaciółmi. Wbrew pozorom chyba moc stwarzania jaką dał Stwórca człowiekowi polega na umiejętnym wypełnianiu czasu. Bianka prosiła mnie o tekst nawiązujący do 8 błogosławieństw. W kontekście ubóstwa można powiedzieć, że ten ubogim jest co skarb swój ma U Boga – to znaczy, u NIego widzi cel swojego życia, w Jego przykazaniach pokłada nadzieję na dobre życie, dopiero u Boga spodziewa się prawdziwego szczęścia i spełnienia. Innymi słowy ubogi to ktoś taki który tak wypełnia swój czas (24 godziny) aby w tej przestrzeni czasowej było miejsce na świadomość, że to co czynię jest po myśli Boga – jest dobre i dobrze służy nie tylko mnie ale moim “towarzyszom drogi”. W świetle więc powyższego oglądając programy informacyjne chyba muszę uważać aby nie dać się złowić “jak ryba na haczyk” i nie pozwolić sobie zatruć złymi emocjami tych 24 godzin. Wolę być U Bogim – stwarzać swój świat poprzez spędzanie 24 godzin po mojej myśli, żyjąc w świadomości że Bóg jest obecny już teraz w przestrzeni mojego życia a pełnia tego czasu dopiero w wieczności. Teraz zaś – jako dorosły – podobny jestem do małego dziecka który z “zabawek” jakimi są godziny do mojej dyspozycji próbuję stwarzać na nowo dobry, lepszy świat na który mam wpływ. Jednak jest to ciągle niedoskonałe – jak budowanie z klocków budynków przez moich chłopaków. Doskonałe będzie u Boga który sam wszystko zbuduje i przygotuje dla tych którzy tego pragną w swoim Królestwie. Jednak od posiadania czasu za który jestem odpowiedzialny nie ucieknę... . Zatem wszystko co najlepsze czeka U BOga. Ubogi zatem to ten który nie jest biedakiem ale ten kto U Boga pokłada swoje nadzieję w myśl: “gdzie jest Twój skarb, tam i serce Twoje” = to synteza ubóstwa. Ponieważ nie ucieknę przed “akcjami” DANYMI MI DARMO: 1 AKCJA TO 24 GODZINY. Ich wycena ostateczna nastąpi w wieczności… . Ubogi to ten który swoje akcje ulokuje w funduszu inwestycyjnym jakim jest Świat wg Boga. Wtedy moje akcje mogą nabrać takiej wartości, że stanę się posiadaczem Królestwa Bożego w myśl jednego z błogosławieństw: - Błogosławieni ubodzy duchem, albowiem do nich należy Królestwo niebieskie. *** Pozdrawiam i miłego dnia życzę!
poldek
O mnie poldek

********************************* ---- poldek34@gmail.com,

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Kultura