56
BLOG
Jako, że kończy się remont wczoraj wrzuciłem kilka ton gruzu z budowy na przyczepę – sam się zdziwiłem jak ją pełną zobaczyłem…. . Ale nie jest tak, że dlatego dziś wolne – “kości bolą“ale zupełnie z innego powodu. Wieczór spędziliśmy rodzinnie z teściami jako, że razem mieszkamy – w jednym dużym domu. Jednak moi teściowie są bardzo udani – klimaty studenckie rzekłbyś, więc się czuję jak wśród rówieśników.. . Zrobiliśmy rodzinną nasiadówkę gdyż była okoliczność. Okazało się, że będzie nas więcej, :-))))) No i było trochę piwa, wina… i cokolwiek jeszcze, jakoś żołądek dziś nie swój. Z przyszłym dziadkiem żeśmy się cieszyli do późna, :-)) Ale taka wiadomość to frajda i niespodzianka. Kolejne dziecko “pojawiało” się w naszych rozmowach od roku gdyż na dwójce nie chcieliśmy poprzestać a najmłodszy ma już 3,5 roku więc najwyższa pora na następne aby nie było zbyt dużej różnicy wiekowej. Nie spodziewaliśmy się, że już teraz…. . Jednak fajnie czasowo wypadło gdyż mieszkanie gotowe – jeszcze meble kuchenne przyjadą niebawem. Robota gruba zrobiona, pokój dziecinny skończony więc “pora na kolejnego dzieciaka”. No i “sam przyszedł”.. . :-))) Sama wiadomość, że “jest” jest zaskoczeniem połączonym z chwilą niepewności a potem jak się już z tym oswoisz jest to bardzo miłe uczucie. Nawet teraz jak pomyślę sobie, że ono już “jest” i się rozwija, rośnie…. – fajna sprawa. No i za kilka miesięcy już całym sobą z nami…. . Same niespodzianki i dobre rzeczy. Nowy człowiek Nowe mieszkanie Nowa praca Wszystko nowe…. . Pozdrawiam!



Komentarze
Pokaż komentarze (20)