72
BLOG
Dziś dzięki Maryli zauważyłem, że w salonie można przeczytać następujący tekst autorstwa galopującego majora: Ten post nie chce być na SG salonu: http://galopujacymajor.salon24.pl/83949,index.html (nie cytuję gdyż szanuję przestrzeń tego miejsca które tworzę - jakim jest ten blog). Fakt możliwości zamieszczania tego typu tekstów na tej platformie przyznam, że budzi moje głębokie wątpliwości co do tego czy warto w ogóle pisać w miejscu które nazywa się "Salon". Skierowałem pismo do administracji salonu w celu uzyskania wyjaśnień: a. dlaczego tekst ten wisi nadal na salonie b. czy jest to tekst mieszczący się w ramach pisania z poszanowaniem zasad współżycia społecznego c. czy salon24.pl jest miejscem gdzie takie treści można przechowywać w ramach swojego bloga Od tego jaka będzie odpowiedź na zadane pytania uzależniam swoje pisanie tutaj. Więc do czasu otrzymania odpowiedzi zawieszam swoją obecność w salonie. Uważam, że są pewne granice tolerancji i wolności słowa. W tekście swoim autor o nicku galopujący major je ordynarnie przekroczył i nie istnieje wg mnie żaden racjonalny powód aby tego typu teksty były przechowywane na "łamach" szanującego poglądy, przekonania religijne a także gwarantującego wolność słowa, szacunek i demokrację portalu. Fakt, że tekst nadal sobie niewinnie wisi a jedyną reakcją redaktorów salonu24.pl jaką zauważyłem było niezamieszczenie tekstu na SG salonu jest niezrozumiała. Serdecznie dziękuję wszystkim za odwiedzanie mnie na tutejszym blogu jednak dla wg mnie wzajemna lojalność blogera wobec właściciela umożliwiającego publikowanie treści blogerskich ma swoje granice. Tą granicą jest szacunek wobec przekonań nie tylko religijnych. Pozdrawiam. Staszek Młynarski - poldek p.s. Postaram się poinformować o stanowisku Właścicieli Salonu.



Komentarze
Pokaż komentarze (37)