"Wdowi grosz" z kart Ewangelii, to wbrew pozorom nie pochwała ubóstwa ale pochwała ofiarnego serca które wymyka się z kategorii „ziemskiej kalkulacji” strat i zyskow. Wdowa wrzuca do skarbony wszystko co ma a nie tyle ile jej akurat aktualnie zbywa… .
Ta nędzna kwota wrzucona do skarbony była niczym dla dorobkiewicza a wszystkim dla ubogiej i cierpiącej niedostatek kobiety.
Ten grosz ubogiej wdowy tak naprawdę pokazuje logikę serca. Logikę serca którą akcentuje Bóg…. . Logikę w której, kto daje ten i otrzymuje. Skoro mało otrzymuję to może zbyt mało daję… ?
A może moje nieszczęście i źródło frustracji leży w tym, że jestem zbyt skoncentrowany na sobie zamiast na innych… ?
Może „zbyt mało mam bo zbyt mało daję… ?
Może zbyt „boję się stracić” i tracę w ten sposób wszystko, gdyż lęk zatruwa radość życia i rodzi lęk.. .
Bo najważniejsze jest to ile dla mnie jest warte, to z czego rezygnuje dla ... .
Chcę od Boga wszystko? – oddam mu więc wszystko…. . Oddając wszystko staję się sam potrzebującym w oczach Boga i On to co rozdałem z nawiązką "oddaje".
Uważać więc muszę na to, co daję - gdyż to samo otrzymam z nawiązką.
Uważać więc muszę jaka jest moja ofiarność. Jak daję - tak też otrzymuję... .
:-)



Komentarze
Pokaż komentarze (3)