Witam,
Szukamy sposobów na obudzenie wyborców PO z lemingowania. Jest pewne zjawisko znane z teorii zarządzania - syndrom grupowego myślenia.
Tutaj objawy opisane przez Irvinga Janisa (oraz moje komentarze):
- iluzja nieomylności i pewności siebie;
(czyli wypisz, wymaluj wyborca PO, co prawda nieomylności i pewności siebie i mi nie brakuje ale nie nazwałbym akurat swoich jako iluzja, co u wyborców PO jest raczej pewne)
- lekceważenie niepomyślnych informacji;
(czyli wypisz, wymaluj wyborca PO - tu szereg przykładów, choćby zadłużenie i afery)
- wiara we własną etykę zawodową, nieuwzględnianie etycznych i moralnych aspektów decyzji;
(czyli wypisz, wymaluj wyborca PO - ostatnie wydarzenia związane choćby z prof. Chazanem )
- lekceważące traktowanie wyników i osób spoza zespołu :
(czyli wypisz, wymaluj wyborca PO - ostatnia sprawa profesora Biniendy najlepszym przykładem)
- Stereotypowe wizerunki przywódców wroga jako zbyt złych na to aby wchodzić z nimi w jakikolwiek układ, bądź jako zbyt słabych aby ich traktować jako równorzędnych partnerów. Tego rodzaju stereotypy dehumanizują wroga i likwidują poczucie winy przez usankcjonowanie amoralnych działań, jakie przeciwko nim podjęto. Ponadto obraźliwa charakterystyka wroga umożliwia przeistoczenie agresji pojawiającej się wewnątrz grupy na zewnątrz.;
(czyli wypisz, wymaluj wyborca PO - noooo tu sprawa najbardziej jasna)
- wywieranie nacisku dla wymuszenia konformizmu;
(czyli wypisz, wymaluj wyborca PO - i nawet nie trzeba tłumaczyć)
- samocenzurowanie się (aby uniknąć powtarzających się negatywnych reakcji grupy, krytyczni jej członkowie decydują się w końcu milczeć);
(czyli wypisz, wymaluj wyborca PO - tu ciężko znaleźć przykład bo skoro ktoś milczy to trudno to wychwycić ,)
- iluzja jednomyślności (milczenie jest traktowane jako wyraz zgody);
(czyli wypisz, wymaluj wyborca PO - tu jest mocno wspomagany przez hmmm ....autorytety różnego sortu)
- filtrowanie informacji, tzn. członkowie grupy starają się nie dopuścić informacji sprzecznych ze zdaniem grupy.
(czyli wypisz, wymaluj wyborca PO - i chyba nie trzeba uzasadniać)
Efekty syndromu opisywane są tak:
"Myślenie grupowe prowadzi do podejmowania błędnych decyzji i kryzysów, gdyż umożliwia grupie widzenie i słyszenie tylko tego, co chce. Informacje niezgodne z poglądami grupy są ignorowane, zwłaszcza jeśli pochodzą z zewnątrz. Grupa nie poszukuje i nie bierze pod uwagę nowych możliwości, co prowadzi do nieuzasadnionego optymizmu i samozadowolenia, a w następstwie do kryzysu."
Chyba nie mamy wątpliwości, że właśnie to, czyli kryzys, następuje.
Są oczywiście sposoby na uniknięcie zagrożenia, ale niestety większość z nich zależy od liderów grupy, a przecież na nich w żaden sposób nie możemy liczyć, a raczej przeciwnie.
Znalazłem jeden sposób, który można by zastosować:
"Grupa powinna posiadać i wysłuchiwać opinii jednego lub więcej ekspertów bądź wykwalifikowanych współpracowników, dobrze zorientowanych w temacie, lecz nie stanowiących członków grupy. Eksperci powinni być wysłuchiwani zanim grupa osiągnie jednomyślność grupy i należy ich zachęcać do otwartego wyrażania wszystkich swoich wątpliwości."
Tu jest rola dla PiS-u, wiem, że ciężko ale w tym kierunku jak widać trzeba iść.
Ale jest i dla nas zadanie (a tak, tak dla nas). Jest opisany też taki sposób:
"Na każdym spotkaniu grupy, przynajmniej jednemu z członków grupy powinno przypisać się rolę "adwokata diabła", którego zadaniem jest "szukanie dziury w całym", czyli wyszukiwanie i zgłaszanie wszelkich możliwych wątpliwości. Lider musi zadbać o to, by wszyscy świadomie poddali się szczegółowej analizie "adwokata diabła". Rola adwokata diabła powinna być przechodnia aby jeden z członków grupy nie został zakwalifikowany jako "dziwak"."
Przyznam, że niejednokrotnie pełniłem rolę takiego "dziwaka", i nie ukrywam, że dostarczało to mnóstwa satysfakcji, bo przecież dyskusja na argumenty z lemingami jest łatwa i dosyć zabawna. Oczywiście jak się uda doprowadzic do dyskusji na argumenty, co już takie łatwe nie jest. :)
Pozdrawiam


Komentarze
Pokaż komentarze (5)