Witam,
Mam dylemat, a raczej miałem. Jedną z tych rzeczy, które mnie wśród wyborców PO najbardziej irytuje jest ich stosunek do osób starszych, słabszych. Pamiętamy wszyscy zabieranie babci dowodów, lanie na znicze, wyśmiewanie się z modlących. Nawet ludy pierwotne nie posuwały sie do takich zachowań. Ludzki odruch jest taki, że naturanie się tym słabszym kibicuje. Bolszewicy byli podobni w tym do wyborców PO, tyle, że im było wszystko jedno: starszy, nie starszy, słabszy, nie słabszy.
I tu pojawia sie dylemat, jak mi zresztą słusznie zwrócono uwagę. Przecież ja też naśmiewam się z wyborców PO, czyli jak by nie patrzeć, ludzi słabszych ode mnie umysłowo. Krótko mówiąc, robię to samo, za co wyborców PO nie lubię. Oczywiście miedzy innymi za to :)
Dylemat mógłby być rozwiązany, gdyby pojawił się tutaj jakiś wyborca PO, który odpowiedziałby tutaj coś błyskotliwego, świadczącego o kindersztubie, wyobraźni, kulturze osobistej, wiedzy ogólnej; pokazał swoją wyższość intelektualną nade mną.
Mógłby, ale nie będzie. Przecież wyborca PO nie Gandalf, z kija nie wystrzeli.
A dylemat? Jaki dylemat? Po prostu ulegnę sobie kolejnej mojej słabostce. A co? :)
Pozdrawiam :)


Komentarze
Pokaż komentarze (35)