Witam,
Po lekturze komentarzy pod tą notką, przychodzi mi cofnąć się z wykładami do szkoły podstawowej. Widzę, że poziom niegdysiejszej szkoły średniej jest dla niektórych zdecydowanie za wysoki.
Mowa była o odzwierciedleniu nagrania MAK przez IES i pana Artymowicza. Będzie więc o zbiorach.
Oznaczamy więc:
A - odzwierciedlenie CAŁOŚCI nagrań dokonane przez IES,
B - odzwierciedlenie CAŁOŚCI nagrań dokonane przez p. Artymowicza,
(ciekawe czy ktoś wie dlaczego odznaczyłem wielkimi literami określenie CAŁOŚĆ?)
Wszystko byłoby w porządku gdyby rzecz wyglądała następująco:

Z tego co słyszałem, nie jest jednak tak różowo i rzecz wygląda tak:

Albo, co gorsza, tak:

Krótka analiza wystarcza do stwierdzenia, że ktoś z trójki IES, Artymowicz, MAK podaje nieprawdę. Jest to oczywiste i bezsporne logicznie. Oczywiście, można to różnie interpretować np. tłumacząc to błędami. Ale to usprawiedliwienie wydaje się zbyt proste, sądząc po spodziewanym profesjonaliźmie interpretatorów. Tak czy inaczej, wszelkie dywagacje na temat nagrań opierają się na nieprawdzie, bo nikt nie stwierdził KTO i DLACZEGO podaje nieprawdziwe informacje. Z tegoż też powodu sytuacja jest absurdem logicznym, co po raz kolejny potwierdza mój niepoważalny dowód na zamach.
Pozdrawiam


Komentarze
Pokaż komentarze (42)